Przez lata kierowcy byli głównymi bohaterami dyskusji o ograniczeniach prędkości. Tym razem uwaga władz skupiła się na innej grupie uczestników ruchu. W kraju od dekad uchodzącym za europejskie królestwo rowerów zapadła decyzja o przetestowaniu limitu prędkości dla cyklistów. W czerwcu w Holandii na wybranych trasach jazda rowerem nieco się zmieni, ponieważ zacznie obowiązywać ograniczenie do 20 km/h.
Holenderskie ścieżki rowerowe stały się bardziej zatłoczone, a tradycyjne jednoślady zaczęły ustępować miejsca rowerom elektrycznym i fatbike’om. One bez większego wysiłku pozwalają rozpędzić się do ponad 25 km/h i zamienić spokojną przejażdżkę w wyścig pomiędzy pieszymi. Ścieżki rowerowe zaczęły cierpieć na ten sam problem, z którym od lat mierzą się jezdnie. Zrobiło się na nich ciasno.
Pierwszy test rusza 8 czerwca
Pilotaż rozpocznie się w Houten. Od 8 czerwca limit obejmie ulicę Fossa Iberica, położoną przy popularnym centrum handlowym Castellum. Lokalizacja nie została wybrana przypadkowo. To właśnie tam regularnie dochodzi do niebezpiecznych sytuacji i kolizji wynikających z dużych różnic prędkości pomiędzy użytkownikami ścieżki. Drugi etap programu wystartuje we wrześniu w Amsterdamie.
Nowe przepisy są częścią Wieloletniego Planu Bezpieczeństwa Rowerowego na lata 2025–2029. W ubiegłym roku na holenderskich drogach zginęło 281 rowerzystów, a ponad 81 tys. rowerzystów i pieszych wymagało pomocy medycznej.
Największe obawy dotyczą osób starszych oraz rodzin z dziećmi. Szybkie rowery elektryczne zdominowały część tras, odbierając poczucie bezpieczeństwa osobom mniej doświadczonym. Jak podkreślają lokalne władze, celem nie jest walka z rowerzystami, lecz uporządkowanie ruchu na najbardziej obciążonych odcinkach.
Kamery będą, mandatów na razie nie
Na trasach objętych pilotażem pojawią się oznakowania oraz kamery monitorujące zachowania rowerzystów. Co ciekawe, przynajmniej na razie nie przewiduje się regularnych kontroli ani masowego wystawiania mandatów. Holenderskie służby przyznają, że ich możliwości kadrowe są ograniczone. Pilotaż ma przede wszystkim sprawdzić, czy samo wprowadzenie ograniczenia wpłynie na zachowanie cyklistów.

– Chcemy sprawdzić, czy niższa prędkość przełoży się na większe bezpieczeństwo – taki cel przyświeca twórcom. Nie wszyscy są przekonani, że to zadziała, ponieważ przepis bez groźby nałożenia kary może pozostać jedynie sugestią.
Czy 20 km/h stanie się nowym standardem?
Na razie nie ma mowy o wprowadzeniu ogólnokrajowego limitu 20 km/h na wszystkich ścieżkach rowerowych. Testy w Houten i Amsterdamie powinny dostarczyć odpowiedzi na pytanie, czy ograniczenie prędkości faktycznie zmniejsza liczbę niebezpiecznych incydentów. Jeśli wyniki okażą się pozytywne, kolejne miasta mogą pójść tą samą drogą.
