Coraz bardziej wydłuża się czas oczekiwania na wizytę u lekarza zarówno w Niemczech jak i w Wielkiej Brytanii. Chociaż na Wyspach kolejki są znacznie większe.
Z każdym rokiem wydłużają się kolejki do lekarzy i na specjalistyczne badania. W Polsce czas oczekiwania na wizytę lekarską przekroczył już 17 tygodni. Wynosi obecnie o dwa miesiące dłużej niż 12 lat temu. Pod tym względem jednak Wielka Brytania zdecydowanie pobija rekord.
Rekordowy czas oczekiwania na wizytę u lekarza w Wielkiej Brytanii
Czas oczekiwania na wizytę u lekarza specjalisty jest obecnie bardzo wydłużony na Wyspach. Często znacznie przekracza założony przez NHS czas 18 tygodni od skierowania od lekarza rodzinnego. Średni czas oczekiwania bliższy jest 20 tygodniom. Chociaż w niektórych rejonach Londynu wynosi nawet ponad 23 tygodnie.
NHS podkreśla jednak, że dąży do tego, aby 92 proc. pacjentów rozpoczęło leczenie w ciągu 18 tygodni od skierowania od GP.
W przypadku wizyt u lekarzy rodzinnych czas oczekiwania wynosi 24 godziny – przy 60 proc. pacjentów. Natomiast 10 proc. osób czeka na to ponad dwa tygodnie.

Kolejki do lekarzy specjalistów w Niemczech
Według danych Federalnego Ministerstwa Zdrowia, w Niemczech także rośnie czas oczekiwania na wizytę lekarską. Rząd ma w planach skrócić go za sprawą reformy, jednak wejdzie ona w życie dopiero w 2028 roku.
Obecnie pacjenci w Niemczech na wizytę u lekarza specjalisty czekają 6 tygodni. Dla porównania – w 2019 roku było to około 5 tygodni. Dane te dotyczą osób posiadających ustawowe ubezpieczenie.
Peter Heinz ze Stowarzyszenia Ustawowych Ubezpieczycieli Zdrowotnych w Bawarii powiedział, że opóźnienia wynikają z szeregu przyczyn, w tym ze starzejącego się społeczeństwa i nowych możliwości leczenia.
Patrząc jednak na powyższe statystyki niemiecka służba zdrowia działa sprawniej niż brytyjska. Sam system przyjęć wydaje się bardziej efektywny. Od 2009 roku każda osoba posiadająca ubezpieczenie zdrowotne w tym kraju może umówić się na wizytę bezpośrednio u specjalisty. Na przykład, jeśli podejrzewa się u siebie infekcję ucha, można umówić się na wizytę bezpośrednio u najbliższego laryngologa.
Niemiecki rząd chce jednak od 2028 roku wprowadzić reformę, zgodnie z którą pacjenci będą musieli najpierw udać się do swojego lekarza rodzinnego. Dopiero on oceni, czy konieczne jest skierowanie do specjalisty. Ma to zwolnić miejsca w klinikach specjalistycznych.
Powstają jednak wątpliwości co do efektywności nowego systemu. Przedstawiciele Niemieckiej Fundacji Ochrony Pacjenta i Krajowego Stowarzyszenia Lekarzy Zakładów Ubezpieczeń Zdrowotnych ostrzegają, że i tak już przeciążone placówki opieki zdrowotnej nie mają wystarczającej liczby personelu ani wsparcia, aby przyjmować więcej pacjentów.

