Kobieta zmarła na pokładzie w czasie lotu do Londynu. Doszło do zatrzymania akcji serca

0
2827

51-letnia kobieta zmarła podczas lotu na lotnisko Heathrow, gdy samolot znajdował się na wysokości 30 000 stóp nad ziemią. Stwierdzono, że doszło u niej do zatrzymania akcji serca.

51-latka leciała w środę samolotem linii United Airlines ze Stanów Zjednoczonych (z Houston) do Wielkiej Brytanii. Mimo wezwania ratowników medycznych na lotnisko Heathrow, stwierdzono zgon kobiety.

Śmierć na pokładzie samolotu

London Ambulance Service i Met Police zostały wezwane na Terminal 2 na lotnisko Heathrow o godzinie 6:30 rano w środę, 5 października. Na miejscu służby były o godzinie 7:07 rano i natychmiast ratownicy weszli do samolotu.

Dwóch sanitariuszy wyniosło już nieżyjącą kobietę z pokładu. Funkcjonariusze, którzy zostali wezwani na lotnisko powiedzieli, że śmierć została opisana jako „nieoczekiwana”.

Rzecznik dodał, że sprawa została zbadana i śmierci 51-letniej kobiety nie uznaje się za podejrzaną.

– Jej najbliżsi krewni są tego świadomi i dla koronera zostaną przygotowane dokumenty – podał rzecznik.

Relacja ratowników medycznych

Z kolei rzecznik London Ambulance Service powiedział:

– Dzisiaj o 6:33 rano (5 października) wezwano nas w sprawie zatrzymania akcji serca u pasażerki na pokładzie samolotu, który miał przybyć na Terminal 2 lotniska Heathrow. Wysłaliśmy dwóch ratowników i oficera ds. reagowania na incydenty. Niestety na miejscu uznano, że kobieta nie żyje.

Jak podało „The Sun” powołując się na źródło na pokładzie samolotu:

– To było niesamowicie stresujące dla całej załogi. Pasażerowie byli wyraźnie zdenerwowani tym, że musieli być świadkami tego, co się stało.