Jak donoszą brytyjskie tabloidy, książę Harry niejako „w razie czego” dysponuje pokojem hotelowym zlokalizowanym w samym Montecito, nieopodal swojej wartej 12 milionów funtów kalifornijskiej rezydencji, którą dzieli ze swoją żoną, Meghan Markle
Czy u Sussexów pojawiły się jakieś kłopoty? Jak czytamy na łamach „The Sun”, a więc niezbyt wiarygodnego źródło, źródła za Oceanem podają, że Harry`emu zdarza się od czasu do czasu spędzić czas w luksusowym hotelu, z dala do swojej żony. Doniesienia o tym, że para królewska spędziła kilka nocy osobno, pojawiły się po tym, jak nie opublikowali w miniony piątek żadnych zdjęć upamiętniających ich piątą rocznicę ślubu.
Czy Harry unika Meghan?
To jednak nie wszystko! Oprócz wspomnianego pokoju hotelowego Harry ma mieć jeszcze jedną kryjówkę. Według mediów ten „safe house” Harry`ego zlokalizowany jest w San Vicente Bungalows, prywatnym klubie tylko dla członków zlokalizowanym w Los Angeles, w pobliżu miejsca, w którym uczęszcza na zajęcia gimnastyczne do Barry's Bootcamp.
O czym donoszą źródła w USA?
Klub jest wysoce ekskluzywny i utrzymuje ścisłą politykę prywatności. Według źródeł Harry uważa to miejsce za swoiste „miejsce ucieczki”. Od czego? To jest dobre pytanie!
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Mieszkańcy UK chcą, by 4-dniowy tydzień pracy stał się normą do 2030 roku. Czy jest to realne?
