NOWE informacje dotyczące ataku w Kilmarnock – policja potwierdza, że zginęły 3 osoby

Poznaliśmy tragiczny bilans wczorajszych wydarzeń w szkockim Kilmarnock (East Ayrshire) – oficjalnie ogłoszono, że w wyniku trzech powiązanych ze sobą wydarzeń śmierć poniosły trzy osoby – dwie kobiety i jeden mężczyzna.

Przypomnijmy, wczoraj wieczorem miało dojść do ataku na (domniemaną, jak się okazało) pielęgniarkę szpitala Crosshouse w Kilmarnock. Napastnik w jego trakcie miał posługiwać się nożem. W związku z tymi wydarzeniami lokalna policja na pewien czas zamknęła sam szpital. Wszystkie karetki zostały przekierowane do szpitala uniwersyteckiego Ayr. Czynności służbowe wykonywane przez funkcjonariuszy trwały około trzech godzin. Więcej na ten temat w poprzednim tekście zatytułowanym "PILNE: W szpitalu w Kilmarnock pacjent zaatakował pielęgniarkę. Nie jest to odosobniony incydent!", a w tym tekście przedstawimy najnowsze fakty związane z tymi tragicznymi wydarzeniami.

- Advertisement -
 

Mamy nowe informacje dotyczące tragicznych wydarzeń w Kilmarnock

Od samego początku służby utrzymywały, że atak w szpitalu jest powiązany z dwoma innymi wypadkami – konkretnie z "incydentem", który miał mieć miejsce na Portland Street, w samym centrum Kilmarnock, w odległości około dwóch mil od szpitala oraz z "poważnym wypadkiem drogowym" na autostradzie A76. 

Wszystkie te trzy zdarzenia miał dzielić niewielki dystans czasowy. Atak z użyciem nożna miał miejsce w dniu wczorajszym około godziny 19:45 przed szpitalem Crosshouse, drugie wydarzenie – około 20 minut później, a wypadek drogowy –  około 20.30. 

Policja potwierdziła ilość ofiar trzech, połączonych ze sobą wypadków

Jak podaje serwis informacyjny BBC te wydarzenia miały w sumie pochłonąć trzy ludzkie życia. 39-letnia kobieta została zaatakowana na parkingu uniwersyteckiego szpitala Crosshouse. Początkowo media podały, że była pielęgniarką, ale wygląda na to, że jednak nią nie była. Kobieta około 19:45 została znaleziona w ciężkim stanie. Otrzymała pomoc medyczną, ale jej życia nie udało się uratować. Zmarła na miejscu. Później, około godziny 20:05 na Portland Street, około dwóch mil dalej, doszło do morderstwa 24-letniej kobiety. Ona również miała zostać pchnięta nożem. Kobietę przetransportowano do szpitala, gdzie zmarła.

Wreszcie, 40-letni mężczyzna miał zginąć w wypadku drogowym na wiadukcie w pobliżu autostrady A76. Sanitariusze i policja znaleźli go martwego na miejscu zdarzenia. Czy był to morderca uciekający z miejsca zdarzenia? Tego ani lokalne władze, ani służby, ani brytyjskie media nie potwierdzają, ale wszystko właśnie na to wskazuje.

Policja utrzymuje, że wszystkie te trzy zdarzenia są ze sobą powiązane, ale podkreśla, że nie mają nic wspólnego z działalnością terrorystyczną. "Szereg lokalizacji pozostaje odgrodzonych, ponieważ funkcjonariusze nadal prowadzą dochodzenia w tych rejonach. Pracujemy nad potwierdzeniem pełnych okoliczności tego, co się wydarzyło. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek informacje, które mogłyby pomóc w naszych zapytaniach, prosimy o kontakt" – komentował Faroque Hussain ze szkockiej policji.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Praca w Holandii 2026: w tych branżach Polacy znajdą zatrudnienie najszybciej

O pracę w Holandii nie jest trudno, nawet osobom, które nie mówią po niderlandzku. Też Polacy z powodzeniem znajdują w tym kraju zatrudnienie.

Koniec ze sprzedażą fałszywego miodu w Europie? W końcu zmiana przepisów

Fałszywy miód to plaga w całej Europie. Według danych...

Co w UK możesz postawić w ogrodzie bez pozwolenia?

Przepisy dopuszczają wiele prac bez klasycznego pozwolenia na budowę. Sprawdź, co się do nich zalicza.

Tragiczna śmierć Polki i jej nowo narodzonej córeczki

Kobieta została znaleziona w swoim domu w miejscowości Carrick-on-Suir w Greenhill Village w piątek 8 maja 2026 roku. Rodzina i lokalna społeczność są wstrząśnięci.

Możesz dostać mandat, choć nie łamiesz przepisów

Złodzieje wykorzystują cudze numery rejestracyjne do prowadzenia działalności przestępczej. Na szczęście w prosty sposób można zniechęcić ich do kradzieży.

Przeczytaj także