„Nie mówimy o konfiskacie permanentnej” – stwierdza Michael Gove, który chciałby wykorzystać rezydencje oligarchów w Wielkiej Brytanii do zakwaterowania w nich ukraińskich uchodźców. Minister przyznaje jednak, że nie będzie to łatwe, gdyż na przeszkodzie stoi „wysoka poprzeczka prawna”.
Minister w gabinecie Borisa Johnsona, Michael Gove powiedział, że rząd chce „zbadać możliwość” wykorzystania objętych sankcjami rezydencji oligarchów w Wielkiej Brytanii do zakwaterowania uchodźców z Ukrainy.
- Przeczytaj też: Brytyjski rząd podał konkrety dotyczące pomocy dla osób, które przyjmą uchodźców z Ukrainy
Zakwaterowanie ukraińskich uchodźców w domach oligarchów
Zapytany o doniesienia w „Daily Mail” o tym, że rząd chce „zająć” rezydencje oligarchów i wykorzystać je do przyjmowania ludzi uciekających przed wojną, Gove powiedział BBC:
– Istnieje dość wysoka poprzeczka prawna do przekroczenia i nie mówimy o permanentnej konfiskacie.
Dodał także:
– Chcę zbadać opcję, która pozwoliłaby nam wykorzystać domy i nieruchomości osób objętych sankcjami – o ile są one objęte sankcjami – w celach humanitarnych i innych. […] Mówimy: 'Jesteś objęty sankcjami, wspierasz Putina, ten dom jest tutaj, nie masz prawa z niego korzystać – i co więcej, dopóki nie używasz ani nie czerpiesz korzyści z niego to, jeśli możemy to wykorzystać, aby pomóc innym, zróbmy to.
Prawnie nie będzie to łatwe
Podobno chęci Michaela Gove do korzystania z zamrożonych aktywów majątkowych są blokowane przez urzędników Ministerstwa Skarbu i Ministerstwa Spraw Zagranicznych, którzy uważają, że jest to „niewykonalne z prawnego punktu widzenia”.
Ministrowie wyrazili obawy, że nieruchomości, o których mowa, nie mogą zostać zajęte zgodnie z obowiązującym prawodawstwem dotyczącym sankcji.
Do tej pory brytyjski rząd nałożył sankcje na 20 oligarchów powiązanych z Putinem – a także na 386 rosyjskich posłów. Minister spraw zagranicznych, Liz Truss powiedziała, że ma długą listę Rosjan w ramach „rozwijającego się programu sankcji”.
