W Wielkiej Brytanii odnotowano znaczący wzrost populacji szczurów. Szacuje się, że sięga ona już 150 milionów. Z powodu pandemii koronawirusa ilość tych gryzoni rokrocznie zwiększa się o około 25%.
Eksperci od zwalczania szkodników ostrzegają, że na Wyspie mamy do czynienia nie tylko ze znacznie zwiększoną populacją szczurów. Na łamach portalu "The Daily Star", Ian Helands, specjalista od deratyzacji, zwraca uwagę na rekordową liczbę wezwań w sprawie "nagłego" pojawienia się… szczura w toalecie. "Otrzymałem więcej wezwań niż kiedykolwiek od właścicieli domów, którzy usłyszeli hałas, zajrzeli do toalety tylko po to, aby znaleźć tam gigantycznego szczura" – komentował. Fakt, że zwierzęta to mogą przedostać się do domów rurami kanalizacyjnymi nie może nikogo dziwić. "Szczury są doskonałymi pływakami z wygiętymi kośćmi i potrafią wcisnąć się w najmniejsze przestrzenie. W dodatku mogą wstrzymać oddech na trzy minuty" – dodawał Helands.
Rośnie populacja szczurów w UK
Co jest przyczyną tego problemu? Co wpłynęło na zwiększenie populacji szczurów w Wielkiej Brytanii? Jest to jeden ze skutków pandemii koronawirusa. Z powodu wprowadzenia zaleceń związanych z pracą zdalną centra największych miast na Wyspach po części opustoszały. Wraz z ludźmi, którzy jeździli tam do pracy, szczury straciły swoje źródło pożywienia, czyli resztki żywności pozostawionej w śmietnikach.
"Są przebiegłe i coraz odważniejsze. Zasadniczo, jeśli chcą dostać się do twojego domu [w poszukiwaniu jedzenia – przyp.red.], to tak zrobią" – zwracał uwagę Helands. Eksperci apelują do mieszkańców, aby montowali specjalne bramki w rurach wodociągowych w swoich domach, by uniemożliwić gryzoniom przemieszczanie się przez kanały ściekowe.
Zwierzęta te w poszukiwaniu jedzenia coraz częściej przedostają się do domów
Na ten problem zwrócił również uwagę 56-letni Terry Walker, który zawodowo zajmuje się zwalczaniem gryzoni. Jego zdaniem do takiego rozrostu populacji szczurów przyczynił się również fakt, że śmieci bywają odbierane nie co tydzień, jak to było do tej pory, ale nawet co dwa tygodnie. W ten sposób szczury maja zapewniony dostęp do wysokokalorycznego pożywienia przez dłuży czas. "Lata temu byłbym podekscytowany złapaniem 19-calowego szczura, ale teraz łapię takie sztuki regularnie" – komentował Walker.
Pracujący w Bournemouth Terry Walker zaznaczył, że w UK konieczna jest lepsza gospodarka odpadami, aby ograniczyć rosnącą populację gryzoni. Dodajmy, że to właśnie on w listopadzie 2018 roku złapał (prawdopodobnie) największego szczura w UK, który mierzył 21 cal. "Jestem pewien, że mój rekord zostanie wkrótce pobity. To tylko kwestia czasu" – podsumował.
