W niedzielny wieczór, 18 stycznia 2026 roku, w centrum Kleve (Nadrenia Północna-Westfalia) doszło do poważnego wypadku drogowego. W zdarzeniu zginął mężczyzna siedzący na tylnym siedzeniu. Natomiast dwóch Polaków zostało ciężko rannych.
Do zdarzenia doszło około godziny 18:00 na ulicy Ringstraße. Samochód marki Vauxhall, z polskimi tablicami rejestracyjnymi i kierownicą po prawej stronie, w którym podróżowały trzy osoby, zjechał z jezdni i uderzył w drzewo, latarnię oraz dwa znaki drogowe. Policja wciąż nie ustaliła tożsamości ofiary śmiertelnej. Dlatego funkcjonariusze pilnie proszą świadków wypadku o kontakt.
Polacy w stanie krytycznym po wypadku w Kleve. Przebieg wypadku i akcja ratunkowa
Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe – policja, straż pożarna oraz ratownicy medyczni. Niestety, ratownik medyczny mógł jedynie stwierdzić zgon jednego z mężczyzn. Dwóch pozostałych pasażerów – 29-letni mężczyzna i 30-letnia kobieta, oboje obywatele Polski – zostali wydobyci z pojazdu przez strażaków. Auto było tak poważnie uszkodzone, że strażacy musieli je dosłownie rozcinać, aby uwolnić ranne osoby.
Oboje trafili do szpitali w stanie zagrażającym życiu. Ich stan według aktualnych danych jest krytyczny. Dlatego policja nie przesłuchałą jeszcze poszkodowanych w sprawie okoliczności wypadku.
Dochodzenie w sprawie wypadku
Policja prowadzi intensywne śledztwo w sprawie przyczyn wypadku. Ustalenia wskazują, że samochód wyprzedzał inny pojazd na miejskiej ulicy w kierunku Markt Linde. Świadkowie twierdzą, że kierowca poruszał się z nadmierną prędkością. W centrum miasta obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Policja wykluczyła śliskość nawierzchni jako przyczynę zdarzenia. W czasie wypadku jezdnia była sucha, mimo niskiej temperatury.
Tożsamość ofiary wciąż pozostaje nieznana. Natomiast policja apeluje, aby wszyscy świadkowie kontaktowali się pod numerem 02821 5040.
Polacy w stanie krytycznym po wypadku w Kleve – czy byli pracownikami tymczasowymi?
Ranni Polacy to osoby pracujące w regionie – w Kleve mieszka wielu Polaków zatrudnionych sezonowo jako pracownicy rolni lub tymczasowi w lokalnych firmach. Tragiczny wypadek Polaków w Kleve przypomina o ryzyku, z jakim mogą spotkać się kierowcy na miejskich ulicach oraz o potrzebie zachowania najwyższej ostrożności, szczególnie przy wyprzedzaniu i poruszaniu się w centrum miasta.

