Jak wynika z raportu opublikowanego przez Greenpeace gigantyczne ilości śmieci produkowanych przez Wielką Brytanią trafiają do innych krajów, w tym – do Polski. Okazuje się, że nasz kraj jest prawdziwym śmietnikiem Europy…
Wielka Brytania generuje niemal najwięcej plastikowych odpadów w przeliczeniu na osobę. W tej "kategorii" ustępuje jedynie Stanom Zjednoczonym. Jak wynika z szacunków Greenpeace opublikowanych na łamach specjalnego raportu "Trashed, czyli jak Wielka Brytania nadal przerzuca plastikowe odpady na resztę świata" mowa jest o ilości sięgających 5,2 mln ton odpadów tworzyw sztucznych w skali roku (mowa o 2018). Brytyjski rząd oficjalnie podaje, że 486 tysięcy ton plastiku zostało poddanych recyklingowi, a 688 tysięcy ton wywieziono. Gdzie? I to jest dobre pytanie! Do Turcji (ponad 209 tysięcy ton), Malezji (65 tys. ton) oraz właśnie do Polski (38 tys. ton). To oficjalne dane.
Pytanie zatem co dzieje się z pozostałymi milionami ton plastiku?
Wielka Brytania jest drugim na świecie producentem plastikowych śmieci
Według Greenpeace plastikowe śmieci z UK nielegalnie trafiają do właśnie tamtych krajów, przede wszystkim do Turcji (do tego kraju przewozi się również odpady z innych krajów europejskich, na przykład z Niemiec), ale także do Polski. O "przemycie" w jakiej skali mówimy?
"Według danych Interpolu, 2600 ton plastikowych odpadów z Wielkiej Brytanii trafiło na nielegalne wysypisko w Polsce, na którym w 2018 roku wybuchł pożar, mający prawdopodobnie zniszczyć dowody istnienia tego procederu. Podobnych pożarów wysypisk wybuchło wówczas około 80. Jak stwierdzono, większość nielegalnych odpadów stanowiły niesegregowane tworzywa sztuczne z brytyjskich gospodarstw domowych i supermarketów" – czytamy na łamach portalu "Rzeczpospolita".
Według Greenpeace duża część tych odpadów trafia do… Polski
"W 2020 roku trafiło do nas aż 38 tysięcy ton plastiku. W skali świata zaledwie 9% wyprodukowanego plastiku trafiło do recyklingu. Przez lata wmawiano nam, konsumentom że to na naszych barkach spoczywa troska o recykling i redukowanie zużycia plastiku w gospodarstwach domowych. Jak widać to nie jego przetwarzanie jest rozwiązaniem. Tymczasem produkcja plastiku, zwłaszcza jednorazowego użytku, to systemowy problem, który uda się rozwiązać jedynie zmuszając firmy do zmniejszenia, a docelowo – zaprzestania produkcji plastikowych przedmiotów jednorazowego użytku" – komentowała rzeczniczka Greenpeace Polska, Katarzyna Guzek, cytowana przez "Rz.".
