Brytyjscy producenci owoców i warzyw ostrzegają, że z powodu wojny na Bliskim Wschodzie półki w supermarketach mogą opustoszeć. Ostrzegają przed wystąpieniem przerw w produkcji przez rosnące koszty energii i transportu.
Niepokojący scenariusz dotyczący pustych półek sklepowych w supermarketach znowu pojawił się w Wielkiej Brytanii. Tym razem w kontekście wojny na Bliskim Wschodzie i wynikającego z niej wzrostu cen energii i transportu.
Producenci twierdzą, że mieszkańcom Wysp grożą puste półki w supermarketach
Brytyjscy producenci owoców i warzyw twierdzą, że wkrótce półki sklepowe mogą opustoszeć z powodu przerw w produkcji. Wysokie koszty energii i transportu zagrażają także ich gałęzi przemysłu.
Liderzy w branży obawiają się, że wielu producentów może być zmuszonych do wcześniejszego zakończenia sezonu w tym roku. Lee Stiles, sekretarz Stowarzyszenia Producentów Owoców Doliny Lea (LVGA), które reprezentuje 70 producentów szklarniowych w Wielkiej Brytanii, w tym największych producentów ogórków, powiedział:
– Producenci są teraz w takiej samej sytuacji, w jakiej byli, gdy Rosja najechała Ukrainę, ponieważ ceny hurtowe gazu rosną. W obliczu rosnących kosztów wielu plantatorów myśli, że równie dobrze mogliby odesłać pracowników do domu, przerwać sezon i nic nie produkować. W ciągu najbliższych kilku tygodni będą musieli podjąć decyzję, czy opłacalne będzie kontynuowanie działalności przez resztę roku.

Zbyt wysokie koszty produkcji
Rachael Williams z West Sussex Growers Association (WSGA), stowarzyszenia zajmującego się produkcją owoców, warzyw i roślin ozdobnych zwróciła uwagę na drastyczny wzrost cen paliw dla plantatorów uprawiających na otwartym polu.
– Jeśli chodzi o koszty transportu, koszt oleju napędowego wzrósł o ponad 50 proc. w ciągu zaledwie 10 dni. Jest to ogromną stratą również dla plantatorów uprawiających na otwartym polu, którzy używają traktorów – dodała Williams.
Ponadto brak możliwości opłacenia ogrzewania szklarni oznaczałby zaprzestanie upraw, co doprowadziłoby do znacznego spadku plonów.
W związku z zagrożeniem Lee Stiles przywołał analogię do poprzednich niedoborów, dodając:
– W 2022 roku, kiedy Rosja najechała Ukrainę, w supermarketach stały puste półki.
Dlatego też zaapelował do sprzedawców detalicznych podjęcie działań w tej sprawie:
– Supermarkety uzgodniły z plantatorami stałą cenę w zeszłym roku. Mogą teraz interweniować, jeśli chcą, i zgodzić się płacić więcej za produkty ze względu na wzrost kosztów produkcji. Wygląda jednak na to, że są gotowi na ponowne puste półki i ograniczoną dostępność.

