Tempo rozwoju gospodarczego w wielu krajach przyspiesza, a wskaźniki makroekonomiczne potrafią imponować. Niemniej w tle wciąż toczy się cicha historia o pieniądzach, które nie trafiają do wszystkich w równym stopniu. Z danych przywoływanych przez BBC wynika, że luka płacowa między kobietami a mężczyznami wynosi prawie 13 proc. Przekłada się ona na około 2548 funtów rocznie mniej w portfelu przeciętnej pracowniczki.
Symboliczne 47 dni pracy bez wynagrodzenia – półtora miesiąca wysiłku – znika w statystykach. Jeśli obecne tempo zmian się utrzyma, pełne wyrównanie wynagrodzeń nastąpi dopiero w 2056 roku. Ta perspektywa działa na wyobraźnię, bo pokazuje, jak powoli zmieniają się struktury rynku pracy.
Dominacja liczebna bez finansowej równości
Największe różnice widoczne są tam, gdzie krążą największe pieniądze – w sektorach finansowym i ubezpieczeniowym sięgają one aż 27,2 proc. Dla kontrastu w usługach rekreacyjnych wynoszą zaledwie 1,5 proc. Jak widać, luka płacowa nie jest zjawiskiem jednorodnym i zależy od struktury zatrudnienia, modeli awansu oraz kultury organizacyjnej.
Co szczególnie znamienne, nawet w sektorach zdominowanych przez kobiety – takich jak edukacja czy ochrona zdrowia – różnice w wynagrodzeniach nadal są widoczne. Sięgają odpowiednio 17 i 12,8 proc. To dowód, że sama liczebna przewaga w danej branży nie oznacza jeszcze równości ekonomicznej. Mechanizm jest głębszy i dotyczy dostępu do stanowisk decyzyjnych, przerw w karierze oraz sposobu wyceny kompetencji.
Sukces statystyczny niekoniecznie przekłada się na codzienność pracownika
Dyskusja o luce płacowej zderza się z narracją o dynamicznym wzroście gospodarczym. W Polsce pojawiają się ambitne deklaracje ministra finansów Andrzeja Domańskiego o doganianiu największych gospodarek pod względem PKB per capita, a rekordowe wyniki giełdowe – jak 47-procentowy wzrost indeksu WIG w 2025 roku – budują obraz sukcesu i przyciągają uwagę inwestorów.

Ten makroekonomiczny optymizm nie zawsze przekłada się na mikroekonomiczne doświadczenie pracowników. Wzrost wartości firm, fuzje i przejęcia czy poprawa jakości zarządzania nie likwidują automatycznie różnic w wynagrodzeniach. Luka płacowa przypomina, że rozwój gospodarczy i równość dochodowa to dwa komponenty nie zawsze idące w parze.
Macierzyństwo i opieka z rachunkiem do zapłacenia
Największe dysproporcje pojawiają się w grupie wiekowej 50–59 lat. Pokazuje to długofalowy wpływ decyzji związanych z opieką nad dziećmi i bliskimi. Przerwy w karierze, ograniczenie liczby godzin pracy czy wybór swobodniejszych – i często gorzej opłacanych – form zatrudnienia pociągają za sobą konsekwencje odczuwalne przez dekady.
W związku z tym coraz częściej mówi się nie tylko o równych pensjach, lecz także o łatwym dostępie do opieki nad dziećmi i płatnych urlopach rodzicielskich dla obu płci. Tyle z jednej strony. Z drugiej przedsiębiorcy podnoszą argument rosnących kosztów prowadzenia działalności i obaw o ograniczenie zatrudnienia.

