Druga telewizyjna debata z udziałem kandydatów na lidera torysów i premiera Wielkiej Brytanii za nami. Na antenie ITV zobaczyliśmy, jak pozostali kandydaci dosłownie "rzucili się" na Rishiego Sunaka. Kto wyszedł z tego starcia zwycięsko?
Wszystko wskazuje na to, że w finałowej rundzie wyborów znajdzie się były kanclerz skarbu, który cieszy się zdecydowanie największym poparciem w klubie parlamentarnym Partii Konserwatywnej. W trakcie drugiej debaty telewizyjnej z udziałem kandydatów na nowego premiera UK rozmowy koncentrowały się właśnie na nim, na jego polityce i na jego pomysłach. Kiedy pozostali kandydaci mieli możliwość zadać pytanie swojemu rywalowi, zawsze wybierali byłego kanclerza. Rishi Sunak był szczególnie atakowany za podnoszenie podatków, a Liz Truss i Penny Mordaunt ostro punktowały jego "ekonomię niespełnionych obietnic", zarzucając mu, że prezentuje podejście bardziej lewicowe w tej kwestii, niż Jeremy Corbyn, były lider Partii Pracy, znany ze swoich wręcz "socjalistycznych" pomysłów. Gwoli ścisłości trzeba jednak dodać, że Sunak ma najbardziej centrowe podejście do kwestii cięć podatków i wydatków z budżetu państwa. Jako jedyny z piątki kandydatów nie zapowiedział, że od pierwszego dnia po objęciu teki premiera obniży obciążenia fiskalne obowiązujące w UK.
Rishi Sunak był nieustannie atakowany przez pozostałych
Co jeszcze warto zapamiętać po niedzielnej debacie, jakie były najistotniejsze wątki drugiego telewizyjnego starcia o władzę w Partii Konserwatywnej? Wszyscy kandydaci zdecydowali odcinają się od Borisa Johnsona. Zapytani o to, czy w swoich gabinetach znaleźliby miejsce dla byłego premiera zdecydowanie zaprzeczyli. Warto jednak w tym miejscy zaznaczyć, że zarówno Truss, jak i Sunak byli bliskimi współpracownikami Johnsona i współtworzyli politykę jego rządu na mocno eksponowanych stanowiskach.
Wszyscy kandydaci zadeklarowali, że popierają dążność UK do zerowej emisji dwutlenku węgla do 2050 roku. W kwestii relacji z Rosją, niemal wszyscy zadeklarowali, że na szczycie G20 nie siądą na krześle przy stole obok Władimira Putina z wyjątkiem Liz Truss, która zapowiedziała, że będzie dzwonić do rosyjskiego lidera.
- CZYTAJ TEŻ: Debata kandydatów na premiera. Oto, co mieli do powiedzenia o podatkach i kontrolowaniu inflacji [wideo]
Druga debata na kandydatów na premiera – kto zaprezentował się najlepiej?
Kto wygrał drugą debatę? Po pierwszym telewizyjnym spotkaniu zarówno komentatorzy, jak i sondaże wskazywały, że Rishi Sunak i Tom Tugendhat zrobili wyraźnie lepsze wrażenie niż pozostali, a w zasadzie pozostałe. W studiu ITV Liz Truss i Penny Mordaunt spisały się, ale w tym sensie, że poprawiły się najbardziej od ostatniego piątku, gdy zaprezentowały się naprawdę słabo.
Wciąż jednak Sunak w świetle kamer prezentuje się najlepiej, widać jego obycie i doświadczenie w tej kwestii. Jego wypowiedzi były najbardziej dopracowane, nie dawał się wyprowadzić rywalom z równowagi i sprawnie ich kontrował (choćby wypominając Truss jej przeszłość w Liberalnych Demokratach i opowiadanie się przeciwko Brexitowi). Nie dał się stłamscić i nadal cieszy się największym poparciem konserwatwynych posłów i jeste faworytem do przejścia do "finału".
