Fot. Getty
Aktywiści alarmują, że rząd brytyjski chce dokonać zmian w prawie, które ułatwią landlordom eksmisję lokatorów. Pozbywanie się ludzi zalegających z czynszem ma być łatwiejsze także w przypadku tych osób, które regulują swoje zobowiązania, ale z opóźnieniem.
Rząd chce jednocznacznie stanąć po stronie landlordów i ułatwić im eksmisję lokatorów, którzy regularnie zalegają z płatnościami za czynsz. Proponowane zmiany mają dotyczyć także osób, które regulują swoje zobowiązania, ale robią to często znacznie po terminie. Niestety moment, w którym zrząd zabiera się za zmiany w prawie (Renters Reform Bill) można uznać za najgorszy z możliwych, biorąc pod uwagę, że w ostatnim czasie gwałtownie rośnie liczba osób zalegających z płatnościami za czynsz z powodu nienotowanej od 40 lat inflacji. A przypomnijmy, że zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, sąd może wydać nakaz przejęcia lokalu mieszkalnego przez landlorda tylko w momencie, gdy najemca, w momencie rozpoznania sprawy, spóźnia się z czynszem o dwa miesiące.
Rząd chce chronić prawa landlordów
Pomysłodawcy zmian w prawie zaznaczają, że obecne przepisy nakładają „niesprawiedliwe obciążenie finansowe na landlordów” i chce zmusić najemców do bardziej rygorystycznego przestrzegania terminów regulowania należnych zobowiązań z tytułu najmu. Projekt nowego prawa zakłada, za czym lobbowali właściciele wynajmowanych nieruchomości, że sądy będą mogły wydać nakaz przejęcia lokali, gdy lokator będzie zalegał z czynszem przynajmniej trzykrotnie w ciągu trzech lat. I to nawet wówczas, gdy należności zostaną po jakimś czasie uregulowane. „Landlordowie skarżą się, że niektórzy najemcy spłacają tylko niewielką kwotę zaległości – sprowadzając ją tuż poniżej dwumiesięcznego progu umożliwiającego przejęcie (co należy wykazać zarówno w momencie doręczenia wypowiedzenia, jak i rozprawy) (…). Gdy najemcy robią to wielokrotnie, to stanowi to niesprawiedliwe obciążenie finansowe dla właścicieli w postaci utraconego czynszu i kosztów sądowych oraz wskazuje, że kwota najmu może być nie do utrzymania dla najemcy” – czytamy w rządowym dokumencie.

