Szkoci przeciwko niepodległości? Poparcie dla idei referendum spadło do 43 procent!

W Szkocji po raz pierwszy od roku spadło poparcie dla idei niepodległości. Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez Survation tylko 43 proc. Szkotów poparłoby w nowym referendum oderwanie się od UK, a 44 proc. wolałoby nadal pozostać częścią Zjednoczonego Królestwa.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez ośrodek Survation poparcie Szkotów dla niepodległości ich kraju od Wielkiej Brytanii po raz pierwszy od roku, a konkretnie od marca 2020, jest mniejsze, niż poparcie dla idei pozostania w UK. Respondenci na pytanie o udział w potencjalnym referendum niepodległościowych w większości opowiedzieli się za dalszym "członkostwem" w Zjednoczonym Królestwie. Za secesją Szkocji zagłosowało 43 procent ankietowanych, przeciw niej – o jeden procent więcej, 44 proc. Wyniki tego badania zostały opublikowane 28 lutego 2020 roku i szerokim echem odbiły na Wyspie.

- Advertisement -

Warto w tym miejscu przypomnieć, że szkocka opinia publiczna w ostatnim czasie była zdecydowanie "za" oderwaniem się od UK. W grudniu 2020 roku różnica między nimi, a tymi którzy byli "przeciw" secesją sięgnęła aż 14 punktów procentowych. Było to prawdziwy rekord w tej materii i pojawił się w sondażu Savanta ComRes.

 

Poparcie dla niepodległości Szkocji spada

Co się zmieniło w nastawieniu Szkotów do niepodległości? Co jest przyczyną tego zwrotu? Czy w ogóle możemy mówić o jakimkolwiek zwrocie? Z pewnością niezwykle istotnym czynnikiem w tej kwestii jest afera związana z Alexem Salmondem. W latach 2007–2014 pełnił on funkcję pierwszego ministra Szkocji, był też dwukrotnym liderem Szkockiej Partii Narodowej (1990-2000, 2004-2014), a oprócz tego uchodzi za swoistego mentora Nicoli Sturgeon, która obecnie stoi na czele rządu i SNP.

Salomondowi postawiono zarzuty związane z molestowaniem seksualnym i zanim sąd oczyścił go z nich, to został usunięty z partii. Choć on sam złożył rezygnację, to według obserwatorów szkockiego życia politycznego w taki właśnie sposób premier Sturgeon miała usunąć Salmonda z SNP. Obecnie w tej sprawie nadal trwają przesłuchania prowadzone przez parlamentarną komisję Scottish Government Handling of Harassment Complaints, która ma ustalić czy obecna szefowa rządu złamała kodeks postępowania ministerialnego czy też nie. Czyżby więc ciężka sytuacja, w jakiej znalazła się Nicola Sturgeon, która przecież tak mocno popiera niepodległość Szkocji, miała wpływ na samą ideę kolejnego referendum? 

Czy tej zmianie winna jest premier Sturgeon?

Przypomnijmy, zgodnie z obietnicą złożoną przez Nicolę Sturgeon kolejne referendum niepodległościowe miałoby się odbyć we „wczesnej fazie” nowej kadencji szkockiego parlamentu, tuż po tym, jak SNP wygra wybory do Holyrood, które zostały zaplanowane na maj 2021. 

Przypomnijmy, pierwsze referendum niepodległościowe w Szkocji odbyło się w 2014 roku. Za odłączeniem się od struktur UK było wówczas 44,70% głosujących, a za pozostaniem w Zjednoczonym Królestwie opowiedziało się 55,30%. Frekwencja wyniosła 84,59%. Nieco później – już po referendum ws. Brexitu – w 2017 roku szkocki rząd złożył kolejny wniosek na mocy Section 30 do premier Theresy May. Został on jednak odrzucony, a ówczesny rząd uzasadniał taką decyzje sytuacją związaną z Brexitem.

Wszystko wskazuje na to, że teraz postawa rządu brytyjskiego pozostanie taka sama. Premier Boris Johnson postawił sprawę jasno. "Nie, nie chcę jeszcze jednego. Nie widzę żadnego powodu, by wobec takich zapewnień (że to jednorazowe wydarzenie) do tego wracać" – mówił Johnson pytany o wydanie zgody na ewentualny wniosek w sprawie referendum, który zapowiedziała Nicola Sturgeon w telewizji Sky News w programie "Sophy Ridge on Sunday".

POBIERZ aplikację "Polish Express" na swój telefon z Androidem – KLIKNIJ TUTAJ!

pobierz z Google Play

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Najemcy wydają więcej niż osoby spłacające kredyt hipoteczny

Najemcy w Holandii więcej płacą za wynajem niż kosztowałby ich kredyt hipoteczny. Jednak kupno domu w tym kraju nie jest łatwe.

Gigantyczne opóźnienia lotów w Europie. Heathrow, Amsterdam i Frankfurt sparaliżowane

Linie Ryanair, easyJet i British Airways reagują na opóźnienia lotów w Europie. W wielu krajach europejskich doszło do 1755 opóźnień i 63 odwołań lotów.

Ryanair alarmuje: pijani pasażerowie terroryzują loty. O’Leary żąda ostrych zakazów

Linie lotnicze mierzą się z awanturami na pokładach i atakami na personel. Według szefa Ryanaira problem wymknął się spod kontroli.

Zamiast L4 – karnet na fitness. Rewolucyjny pomysł brytyjskiej służby zdrowia

W listopadzie rusza program WorkWell, który może sprawić, że część pacjentów zamiast zwolnienia lekarskiego otrzyma skierowanie na siłownię.

Zwolnienia w UK na dużą skalę. Które branże są najbardziej narażone?

Najnowszy raport ITEM Club przewiduje zwolnienia w UK na bardzo dużą skalę. Pracę stracić może 163 000 osób.

Przeczytaj także