Fot. Getty
Praca pilota jest męcząca i stresująca? Nie, jest raczej nudna i monotonna – twierdzą niektórzy piloci, którzy robią wszystko, żeby urozmaicić sobie czas w trakcie lotu. Co jednak szokujące, niektórzy członkowie załogi mają nawet w trakcie lotu… uprawiać seks.
O tym, co piloci robią czasem w kokpicie, nie powinny czytać osoby, które boją się latać. Bo o ile z punktu widzenia pasażera pilotowanie samolotu pasażerskiego to nadzwyczaj męcząca, stresująca i wymagająca skupienia praca, to z punktu widzenia pilotów… jest zgoła inaczej. Piloci przyznają, że na długich dystansach śmiertelnie się nudzą (oczywiście przy założeniu, że jest dobra pogoda) i że szukają w trakcie lotu wszelkich sposobów, by nudzie tej zaradzić.
Ryzykowne manewry
Jak przyznaje w Q&A na stronie Quora były pilot Jan Zumwalt, piloci dla zabicia nudy często się zakładają. O ile jednak niektóre zakłady są zupełnie niewinne (np. kto jako pierwszy prześpi się z nową stewardessą), to inne stanowią nawet zagrożenie dla życia i zdrowia pasażerów. „To jeden z typowych przykładów: 'Jak daleko lub jak długo pilot może się zniżać i/ lub lądować bez dotykania dźwigni przepustnicy?'” – mówi Zumwalt. A wyjaśnijmy tutaj, że pilot jest zmuszony do używania manetek przepustnicy także podczas obniżania maszyny, by zachować jej sterowność.
Ale to jeszcze nie wszystko – Zumwalt twierdzi, że piloci zakładają się też o to, czy zdołają wylądować w konkretnym miejscu na pasie startowym (najbliżej jakiegoś obiektu) albo czy zdołają na tyle szybko wyhamować maszynę, żeby zrobić krótki skręt.
Seks na pokładzie
Choć trudno w to uwierzyć, to niektórzy piloci przyznają, że członkom załogi zdarza się też czasem uprawiać seks w trakcie lotu. I choć plotki na ten temat z reguły żyją swoim życiem i obrastają w mity, to nie ulega wątpliwości, że zdarzenia takie mają w powietrzu miejsce. Co więcej, znudzeni piloci niejednokrotnie mają dla zabawy obserwować pasażerów w I klasie. Tam bowiem, w odróżnieniu od II klasy, są niejednokrotnie rozmieszczone kamery CCTV.

