Narastają obawy, że kobiety i dzieci uciekające przed wojną w Ukrainie mogą paść ofiarą handlarzy ludźmi w Europie. Wita się ich ciepłymi posiłkami, zabawkami, kartami SIM, kocami i ofertami schronienia – ale w niektórych przypadkach mogą to być sposoby na zwabienie ich do przymusowej prostytucji lub innych form handlu ludźmi.
W ostatnich dniach Niemcy stały się kolejnym miejscem schronienia dla uchodźców napływających przez Polskę, a na berlińskich stacjach kolejowych pojawiły się już ostrzeżenia o przestępcach zajmujących się handlem ludźmi.
- Przeczytaj koniecznie: Brytyjski rząd podał konkrety dotyczące pomocy dla osób, które przyjmą uchodźców z Ukrainy
Uchodźcy celem handlarzy ludźmi
Pojawiają się już pierwsze ostrzeżenia skierowane do uchodźców z Ukrainy. Na stronie lokalnego samorządu w Niemczech napisano: „Proszę pamiętać, że na dworcu głównym w Berlinie mogą krążyć przestępcy, którzy chcą wykorzystać sytuację uchodźców wojennych”.
Policja wystawiła na głównym dworcu w Berlinie tablice w języku niemieckim, ukraińskim i rosyjskim ostrzegające osoby podróżujące samotnie, by nie przyjmowały podejrzanych ofert pomocy. Do tej pory nie ma konkretnych dowodów na to, że uchodźcy są oszukiwani przez gangi lub przetrzymywani wbrew swojej woli – powiedział rzecznik policji.
Pomoc przez strony internetowe
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że do czwartku w zeszłym tygodniu w całym kraju zaoferowano 300 000 prywatnych domów uchodźcom. Zamiast zwracać się do uchodźców po ich przybyciu, osoby, które mają wolne pokoje, są zachęcane do rejestrowania się i deklarowania swojej pomocy na skoordynowanych stronach internetowych.
W Przemyślu wokół schronisk ustawiono znaki w języku ukraińskim, rosyjskim, polskim i angielskim, na których podano środki ostrożności, jakie należy podjąć, zanim skorzysta się z oferty transportu z nieznanym prywatnym kierowcą.
Niektórzy mówią: „Zrób sobie selfie z kierowcą – jeśli odmówi, nie jedź z nim”. Kilka dni temu miasto udostępniło też aplikację telefoniczną rejestrującą kierowców i uchodźców, którzy z nimi podróżują i do tej pory skorzystało z niej co najmniej 20 000 osób.
