Doniesienia o tym, że Nutella sprzedawana w Europie Wschodniej ma gorszy skład niż ta w Europie Zachodniej pojawiają się regularnie. W 2017 roku skandal w tym temacie wstrząsnął Unią Europejską. A wielu Polaków nadal uważa, że Nutella z Niemiec jest lepsza. Czy nadal jest ten sam problem ze słynnym kremem czekoladowym?
Wielokrotnie spotykamy się z oskarżeniami, że do krajów Europy Środkowo-Wschodniej koncerny zachodnie dostarczają produkty gorszej jakości. Wielokrotnie pisaliśmy o fenomenie tzw. chemii z Niemiec, która zdaniem wielu ma lepszą jakość niż ta sprzedawana w Polsce. Także wielu Polaków uważa, że brytyjskie wersje produktów znanych z Polski są lepszej jakości. W przeszłości testy różnych produktów spożywczych wskazywały na inny skład (gorszy) tych sprzedawanych na rynkach Europy Środkowej i Wschodniej. Jak jest obecnie?
Nutella gorszej jakości
Nutella z syropem zamiast cukru
Wiele osób w Polsce wciąż uważa, że „niemiecka Nutella” jest lepsza, co sprawia, że produkty z importu z zachodu nadal cieszą się dużą popularnością. Sprzedawana w Polsce Nutella jest uważana za gorszej jakości, ale nie ma to pokrycia w składzie.
Gorsze produkty spożywcze
Czesi, Polacy, Słowacy i Węgrzy w 2017 roku oskarżyli zachodnie firmy o „jedzeniowy rasizm”. Testy przez nich przeprowadzone wykazały, że produkty dostarczane do tych krajów są gorszej jakości w porównaniu do krajów Europy Zachodniej.
Węgierski Inspektorat Produktów Spożywczych (NEBIH) porównał wówczas 23 produkty sprzedawane na Węgrzech i Austrii przez dyskonty spożywcze Aldi i Lidl. Okazało się, że takie same wafle sprzedawane na Węgrzech były mniej chrupiące oraz zawierały mniejszą ilość czekolady niż te sprzedawane w Austrii. Podobnie było z Nutellą, która była mniej kremowa niż jej austriacki odpowiednik.
Słowackie ministerstwo rolnictwa podało, że znalazło 22 produkty, które rażąco różniły się od takich samych sprzedawanych na Zachodzie. Były nimi m.in. mięsa, które zawierały więcej tłuszczu oraz kiełbasy zawierające więcej wody.
Rasizm jedzeniowy
Doniesienia te nie były jednak nowością. Już w 2015 roku naukowcy z Uniwersytetu w Pradze odkryli, że Pepsi sprzedawana w Czechach słodzona jest syropem, a nie prawdziwym cukrem tak jak ma to miejsce w Niemczech. Ponadto, Czesi odkryli, że paluszki rybne firmy Igloo zawierają o 7 proc. mniej ryby niż te sprzedawane w Niemczech.
Zachodnie firmy, które oskarżone były o „rasizm jedzeniowy” zaprzeczyły, że miałyby dostarczać do sklepów w Europie Środkowo-Wschodniej produkty gorszej jakości.
Zmiany prawne
Pod naciskiem krajów wschodniej UE, Unia Europejska wprowadziła przepisy zakazujące wprowadzania do obrotu towarów o identycznym opakowaniu, ale znacząco różnym składzie. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, kiedy jest to uzasadnione obiektywnymi czynnikami.
