Według rosyjskiej propagandy Brytyjczycy są "na skraju kanibalizmu" w obliczu kryzysu związanego z rosnącymi kosztami życia na Wyspie. Produkując tego typu bzdury, prokremlowskie media atakują Wielką Brytanie za sankcje nakładane na Rosję i pomoc oferowaną Ukrainie.
Jak czytamy na łamach portalu "Metro", na łamach wspierającego reżim Władimira Putina kanału telewizyjnego TsargradTV ukazała się tyle makabryczny, co nie mający absolutnie nic wspólnego z rzeczywistością materiał uderzający w Wielką Brytanie i samych Brytyjczyków. Według prokremlowskiego serwisu informacyjnego (czy raczej "informacyjnego"), cała Europa stoi w obliczu "wielkiego głodu", a Wielka Brytania jest wręcz na skraju kanibalizmu. W związku z rosnącymi cenami żywności i inflacją Brytyjczycy mają wkrótce zjadać siebie nawzajem lub wręcz już to robią! To tylko niektóre z wniosków materiału zatytułowanego "Zimno, głód, kanibalizm: Londyn wpadł we własną ukraińską dziurę".
Propaganda rosyjska atakuje Brytyjczyków
"W Wielkiej Brytanii sprawy nie układają się dobrze. Podczas gdy politycy bawią się w kryzys ukraiński, ich własna ludność przygotowuje się na śmierć głodową" – to cytat z rzeczonego nasączonego propagandą artykułu, który podajemy za "Metrem". "Europa jest świadkiem eksplozji cen, a politycy mówią o groźbie masowego głodu. W niektórych miastach Wielkiej Brytanii wprowadzono stan wyjątkowy z powodu braku żywności. Kryzys trwa dopiero od kilka tygodni, ale Brytyjczycy już są popychani w kierunku… kanibalizmu!" – czytamy dalej.
Aby poprzeć te twierdzenia, TsargradTV zacytował cytat z kolumny prowadzonej przez słynnego Jeremy'ego Clarksona na łamach "The Times", gdzie miało pojawić się zdanie o tym, że "głód sprawa, że ludzie zjadają swoich sąsiadów".
Na Wyspach ma być tak źle, że dochodzi do… kanibalizmu!
Oczywiście, zaznaczmy to bardzo wyraźnie, że nic z tych "rewelacji" nie trzyma się kupy i nie polega na prawdzie. Mamy do czynienia z rosyjską propagandą, w którą aż trudno uwierzyć. O kryzysie, związanym z inflacją oraz rosnącymi cenami, można mówić w skali całej Europy (także i Rosji!), ale nijak ma się on do piramidalnych bzdur, które są obecne na łamach TsargradTV. Warto dodać, że właścicielem tego medium jest Konstantin Małofiejew, rosyjski oligarcha i bliski współpracownik samego Putina.
Widać wyraźnie, że jest to jedna z publikacji, która ma charakter "odwetowy" ze strony rosyjskiej propagandy. Jej celem jest uderzenie w Wielką Brytanie, zapewne z powodu zaangażowania jej władz w pomoc Ukrainie.
