Po małej przerwie nad Wyspy wracają silne wiatry, które początkowo najbardziej odczuwalne będą na północy kraju. Ostrzeżenia dotyczą "zagrożenia życia" i "obrażeń", do których może dojść przez porwane przez wiatr obiekty.
Po huraganie Arwen i Barra, które mocno dały się we znaki mieszkańcom Wysp, wracają silne wiatry. Ich prędkość może dochodzić nawet do 90 mil na godzinę. Met Office wydało już dwa żółte alerty pogodowe dotyczące wiatrów, które mają nadejść nad Wielką Brytanię z północy.
- Przeczytaj koniecznie: Ceny nieruchomości w Wielkiej Brytanii wracają do dwucyfrowego wzrostu
Wracają silne wiatry
Pierwsze ostrzeżenie pogodowe dotyczyło zachodu Szkocji i obowiązywało do godziny 06:00, natomiast drugie dotyczy północnego-wschodu i obowiązuje do godziny 12:00 w poniedziałek.
Synoptycy powiedzieli, że silne porywy wiatru obejmą północną część Szkocji, gdzie może dojść do problemów w podróżowaniu, a także innych zakłóceń. Met Office podało, że mieszkańcy tych rejonów mogą spodziewać się także zniszczeń budynków, dróg oraz mostów, nie mówiąc już o przerwach w dostawach prądu.
– Wiatr może osiągnąć prędkość od 80 do 85 mil na godzinę, a miejscami nawet 90 mil na godzinę, szczególnie na wyspach szkockich na zachodzie. Najsilniejsze porywy będą pochodzić z kierunku zachodniego lub południowo-zachodniego – dodają meteorolodzy.
Deszcz w Anglii i Walii
W Anglii i Walii w poniedziałek Met Office zapowiedziało deszcze, a na południu kraju będzie najwięcej słońca w ciągu dnia. Temperatury z kolei pozostaną na niskim poziomie w większości rejonów. Południe będzie relatywnie cieplejsze i tam termometry mogą wskazać nawet 11 stopni Celsjusza na południowych wybrzeżach.
