Władze Thames Water podjęły decyzję o zniesieniu zakazu korzystania z wężów ogrodowych. Przypomnijmy, ten środek zapobiegawczy dotyczył aż 15 milionów mieszkańców UK. Jednocześnie zachęcono wszystkich, aby zachowali pewną powściągliwość w korzystaniu z zasobów wodnych.
Obowiązujący w UK zakaz korzystania z węży służących do podlewania przydomowych ogródków został zniesiony po trzech miesiącach obowiązywania. Dotyczył on około 15 milionów ludzi, którzy korzystają z wodociągów Thames Water. Jak czytamy na łamach „Guardiana”, zniesienie tych ograniczeń było możliwe dzięki ostatnim ponadprzeciętnym opadom deszczu i oczekiwaniom opinii publicznej w tym zakresie. „Jesteśmy wdzięczni naszym klientom za wsparcie w oszczędzaniu wody podczas zakazu korzystania z węży ogrodowych” – powiedziała dyrektor generalna Thames Water, Sarah Bentley, cytowana przez „Guardiana”. „Małe zmiany mogą mieć ogromne znaczenie, jeśli chodzi o oszczędzanie wody i jesteśmy wdzięczni wszystkim naszym klientom za ich wysiłki w tej kwestii.”
Koniec zakazu używania węży ogrodowych w UK
„Dokładnie rozważyliśmy naszą decyzję o usunięciu zakazu. Pomimo niedawnych opadów nadal musimy chronić nasze przyszłe dostawy wody. Potrzebujemy więcej deszczu przez całą zimę, aby nasze rzeki i zbiorniki wodne były w pełni napełnione i gotowe na wiosnę i lato przyszłego roku” – dodawała Bentley.
Według informacji Thames Water poziom „zmagazynowanych” wód poprawia się w wielu zbiornikach w całym regionie, w tym w Farmoor, który zaopatruje około 480 000 klientów w Oxfordshire i Wiltshire, gdzie poziom wody powrócił do prawie normalnego poziomu wynoszącego 87%.
Themas Water apeluje jednak o powściągliwe korzystanie z wody
„Kryzys wciąż trwa. Stan wód w niektórych miejscach w zachodnim Londynie pozostaje poniżej średniej, dlatego stosujemy ostrożne podejście” – zaznaczała jednocześnie szefowa Thames Water.
Przypomnijmy, w piątek 12 sierpnia 2022 roku w niektórych regionach Anglii ogłoszono oficjalnie stan suszy. Był to pierwszy taki przypadek od 2018 roku. Od końca lipca 2022 roku w Wielkiej Brytanii oficjalnie panował stan tzw. „prolonged dry weather” (stan „długotrwałej suchej pogody”), co stanowi jeden z etapów poprzedzających ogłoszenie stanu związanego z trwającą suszą. Dodajmy także, że mieliśmy do czynienia z najsuchszym lipcem od 50 lat i najbardziej suchą pierwszą połową roku od 1976 roku.
W jakim stanie znajdują się brytyjskie zbiorniki wodne?
Z czym wiązało się wprowadzenie stanu suszy? To przede wszystkim ze wdrażanie wcześniej ustalanych planów dotyczących korzystania z wody. Wraz z ogłoszeniem tej decyzji firmy wodociągowe musiałyby wprowadzić w życie swoje plany dotyczące suszy – wcześniej uzgodnione z EA – które obejmują tymczasowe między innymi zakazy używania węży do podlewania ogrodów, czyszczenia samochodów lub napełniania brodzików. „Najpierw zakazane będzie rozrzutne korzystanie z wody, zanim konieczne będzie ograniczenie bardziej podstawowych zastosowań” – komentował Alastair Chisholm, dyrektor Chartered Institution of Water and Environmental Management.
Plany umożliwiają również firmom wodociągowym ubieganie się o pozwolenia na pobór większej ilości wody z rzek, zbiorników lub warstw wodonośnych. „Będą pompować wodę z jednego obszaru, gdzie mogą mieć więcej zasobów, do drugiego i otwierać zbiorniki retencyjne. Nie można łatwo przenosić wody na duże odległości ze względu na wysokie koszty energii, ale można ją przemieszczać regionalnie” – uzupełniał Chisholm.
„Kryzys wciąż trwa”
Długotrwały okres bez deszczu lub z nieznacznym opadem w stosunku do średnich i wysoką temperaturą, którego niedawno doświadczyliśmy, będzie miał poważne konsekwencje dla rolnictwa. Aby uświadomić sobie, jak zła jest sytuacja, warto zaznaczyć, że w południowo-wschodniej Anglii mieliśmy 144 dni z niewielkimi lub zerowymi opadami deszczu od stycznia. To najdłuższy taki okres od lat 70-tych, według danych Met Office.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: polishexpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez polishexpress.co.uk:
Polak z Carlise pokonał brytyjskie przepisy i udało mu się sprowadzić do UK swoją żonę i syna
