180 pasażerów czekało ponad 6 godzin bez wody i jedzenia w samolocie Ryanaira na lotnisku w Birmingham

0
1592

Pasażerowie Ryanaira narzekają na serię problemów, przez które nie mogli przez ponad 6 godzin wystartować z lotniska w Birmingham. Prawie 180 osób utknęło na pokładzie samolotu bez wody i jedzenia czekając na wylot do Portugalii.

35-letnia Lucy Upton i 47-letnia Karen Paskin były wśród około 180 osób, które utknęły na ponad 6 godzin na pokładzie samolotu Ryanaira czekając na wylot do Portugalii. Powodem były złe warunki pogodowe.

 

Pasażerowie utknęli w samolocie

Zgodnie z relacją Brytyjek pasażerowie nie mieli dostępu do wody i jedzenia przez ponad 6 godzin i nie dostali pozwolenia na opuszczenie samolotu w tym czasie, co Ryanair tłumaczył małą liczbą swoich pracowników na lotnisku. 35-letnia Lucy powiedziała, że nikt nie pomyślał o tym, aby dać pasażerom wodę lub jedzenie nawet w formie przeprosin.

Zamiast w Portugalii trafili do Dublina

Koszmar pasażerów skończył się o godzinie 13:30, gdy samolot wystartował wreszcie z lotniska w Birmingham (co według planu miało nastąpić o 08:05 rano), jednak wcale nie wylądował w Portugalii, ale… w Dublinie.

Jedna z Brytyjek powiedziała, że doszło do serii błędów.

– Po ponad 6 godzinach wylądowaliśmy w Dublinie. Samolot miał wylecieć o 08:05, ale ze względu na pogodę personel nie przyjechał i zostaliśmy zatrzymani na lotnisku. To było zrozumiałe, bo pogoda była zła. Personel się pojawił i wpuszczono nas na pokład o 08:15. Później powiedziano nam, że samolot należy odmrozić, a także uzupełnić paliwo. Wtedy minęły prawie dwie godziny i ludzie przegapili loty z przesiadką. (…) Najwyraźniej brakowało im personelu i nie było mowy, aby ktokolwiek mógł wysiąść z samolotu. Ludzie pytali, co by było, gdyby pojawiła się jakaś sytuacja awaryjna. (…) Wydałyśmy 800 funtów na podróż trwającą 6 i pół godziny od chwili, gdy weszłyśmy do samolotu – powiedziała kobieta.