zdjęcie policyjne
Sąd skazał 40-letniego Marcina Z. na dożywocie za podcięcie gardła swojej żonie Anecie i ich 18-letniej córce. Do morderstwa doszło w Salisbury 1 czerwca. Polak mający problemy z alkoholem zabił swoją żonę i nastoletnią córkę na oczach swoich młodszych dzieci.
40-letni Polak mieszkający w Salisbury był wyjątkowo agresywny wobec swojej żony i zarzucał jej, że nie sprząta domu, nie przygotowuje posiłków dla rodziny we właściwy sposób i że ma romans z kolegą z pracy, co nie było prawdą. Po tym, jak mężczyzna próbował ją udusić miesiąc wcześniej, Polka wystąpiła o rozwód i kazała mu opuścić mieszkanie.
- Przeczytaj też: West Yorkshire: Ciało zamordowanego Polaka odnalezione po 9 latach. Zostało zakopane w lesie [WIDEO]
Horror w Salisbury
40-letni Polak mający problemy z alkoholem 1 czerwca tego roku parokrotnie dźgnął nożem swoją żonę i córkę, a następnie podciął im gardła w ich mieszkaniu. Do morderstwa doszło na oczach dwójki młodszych dzieci, które błagały ojca, aby przestał.
Na rozprawie sądowej jedno z dzieci powiedziało:
– Moja siostra została ranna, tatuś miał duży nóż i dźgał go nim. Tata zawołał moją siostrę i mamę do łazienki i zaczął ranić je w szyję. Wepchnął je do wanny i krwawiły. Tatuś dźgnął mamusię dużym, ostrym nożem. Robił to wiele razy mamie i Nikolecie. W wannie i na pudełkach na zewnątrz było dużo krwi. Otworzyłem drzwi do łazienki i tato przyłożył do mnie nóż. Myślałam, że mnie nim zrani, ale nie zrobił tego.
Polak w sądzie przyznał się wprawdzie do morderstwa, ale usprawiedliwiał się problemami psychicznymi i tym, że nie pamięta dokładnie momentu zabójstwa.
Polak skazany na dożywocie
W sądzie okazało się, że zanim jeszcze doszło do tragedii, żona Polaka pisała do swojej matki: „Boję się, że nas zabije, to wariat.” Poza tym mężczyzna miesiąc wcześniej próbował ją udusić, jednak, gdy 18-letnia córka, Nikoleta chciała wezwać policję, kobieta powiedziała, że nic jej nie jest.
W piątek Winchester Crown Court skazał mężczyznę na dożywocie z możliwością zwolnienia dopiero po 34 latach więzienia. Odczytując wyrok sędzia powiedział, że doszło do „niewyobrażalnego horroru”, którego świadkami były najmłodsze dzieci.

