Rynek kredytów hipotecznych w Wielkiej Brytanii wchodzi w nową fazę, którą analitycy określają jako coraz bardziej dynamiczną i konkurencyjną. Rosnąca liczba ofert, presja między kredytodawcami oraz stopniowo spadające oprocentowanie tworzą środowisko sprzyjające zarówno kupującym, jak i refinansującym swoje zobowiązania – podaje BBC.
Według Moneyfacts wybór produktów hipotecznych osiągnął najwyższy poziom od 18 lat, co jest wyraźnym sygnałem ożywienia. Wszystko wskazuje na to, że 2026 rok może być „kwitnący”.
Hipoteki poniżej 5 proc. i symboliczne odbicie
Oprocentowanie kredytów hipotecznych jest dziś wyraźnie niższe niż rok temu, a należy spodziewać się dalszych obniżek w najbliższych tygodniach. Już w sierpniu ubiegłego roku średnia dwuletnia stała stopa spadła poniżej 5 proc. To symboliczny moment po zawirowaniach z 2022 roku.
Ponieważ ponad 80 proc. kredytobiorców ma umowy o stałym oprocentowaniu, wielu z nich dopiero teraz odczuwa skutki zmian rynkowych, przy końcu obecnych kontraktów. Wraz z tym procesem konkurencja między bankami nasila się, co przekłada się na łagodniejsze kryteria i atrakcyjniejsze warunki finansowania.
Bez problemu pożyczysz sześciokrotność zarobków
Zakup pierwszego mieszkania nadal pozostaje dużym wyzwaniem finansowym, jednak sytuacja młodych nabywców stopniowo się poprawia. Rosnące wynagrodzenia sprawiły, że koszt kredytu w relacji do dochodów jest najniższy od kilku lat. Dodatkowo regulatorzy pozwolili bankom na większą elastyczność w ocenie zdolności kredytowej. Jak widać, rynek kredytów hipotecznych mocno się zmienia.

Efektem jest możliwość pożyczania od ręki nawet sześciokrotności dochodów, kredyty z niskim lub zerowym wkładem własnym czy modele wspólnego kredytobiorcy.
Rynek w spoczynku po pandemicznym szaleństwie
Rynek mieszkaniowy w Wielkiej Brytanii uspokoił się po pandemicznym przegrzaniu i dziś charakteryzuje się względną stabilnością cen; niemniej lokalnie sytuacja bywa bardzo zróżnicowana.
Podaż mieszkań pozostaje ograniczona, a kupujący są ostrożniejsi i bardziej świadomi. Największym wyzwaniem nadal pozostaje rozbieżność oczekiwań: sprzedający często myślą kategoriami z 2022 roku, podczas gdy kupujący kalkulują jak dekadę temu.

