Fot. Getty
Dzisiejszy Boxing Day nie wyglądał jeszcze tak, jak w erze przed pandemią, ale na Oxford Street i tak pojawiły się pokaźne grupy ludzi zainteresowanych zgarnięciem świątecznych okazji. Zdesperowanych klientów nie wystraszył nawet błyskawicznie rozprzestrzeniający się na Wyspach, nowy wariant koronawirusa – Omikron.
Tłumy ludzi zgromadziły się dziś przed niektórymi sklepami na słynnej handlowej ulicy Londynu – Oxford Street. Długie kolejki klientów, zdesperowanych, by dopaść jakąś świąteczną okazję, ustawiły się m.in. przed domem towarowym Selfridges. Kupujący czekali na wejście do sklepu pomimo niesprzyjającej, deszczowej pogody, ale wielu, co trzeba zauważyć, miało usta i nos szczelnie zasłonięte maseczką.
Przypomnijmy jednak, że takie giganty sprzedaży detalicznej jak M&S, John Lewis czy Next pozostały dzisiaj zamknięte.
Zakupy po świętach – mieszkańcy UK planują dużo wydać
Eksperci szacują, że mieszkańcy Wysp wydadzą w tym roku znacznie więcej na po-świąteczne zakupy, niż w latach poprzednich (choć zakupy w dużej mierze zamierzają zrobić online). Z badań wynika, że statystyczny mieszkaniec UK planuje wydać na świąteczne wyprzedaże średnio £247. A to jest, według Barclaycards Payments, wzrost o £85 w porównaniu do ubiegłego roku i o £61w porównaniu do 2019 roku. Zakupy w Boxing Day zadeklarowało zrobić blisko cztery na dziesięć ankietowanych osób, a 40 proc. z nich zaznaczyło, że będzie robić zakupy online, aby uniknąć kolejek i zaglądania do sklepów stacjonarnych podczas wyprzedaży. Ale obawa przed Covid-19 skłoniła do zakupów internetowych tylko część ludzi – ok. 30 proc. wyznało, że zwyczajnie preferuje robienie zakupów w sieci, a 27 proc., że woli zakupy w internecie ze względu na nieprzewidywalną pogodę.

