Brytyjskie władze rozpoczęły szeroko zakrojone kontrole osób posiadających pre-settled status, koncentrując się na ciągłości pobytu na terenie kraju. To właśnie ten element może przesądzić o przyszłości ponad miliona osób. Czy Polacy w UK mają powody do zmartwień?
Pre-settled status przestał być gwarancją stabilizacji. Rząd bierze pod lupę osoby go posiadające – przekazał The Guardian.
Pre-settled status pod presją. Stawka: życie w UK
Kilka lat po brexicie kwestia praw pobytowych obywateli Unii Europejskiej ponownie staje się jednym z najbardziej wrażliwych tematów politycznych w Wielkiej Brytanii. Ścierają się dwa podejścia. Jedno domaga się dalszego zaostrzenia kontroli migracyjnych. Drugie przypomina o zobowiązaniach wynikających z wcześniejszych porozumień i o wkładzie obywateli UE w brytyjską gospodarkę. Jako że tematu definitywnie nie zamknięto wraz z brexitem, wrócił z nową siłą. Przy okazji ujawnia, że jego konsekwencje polityczne i społeczne wciąż nie zostały w pełni oswojone.
Teraz brytyjskie władze zintensyfikowały kontrole osób posiadających status pre-settled, szczególną uwagę skupiając na ciągłości pobytu w kraju. Posiadaczami pre-settled status są m.in. Polacy – zmiana pre-settled status na settled status – sprawdź, jak udowodnić lata pobytu. Niekorzystna dla mieszkańca weryfikacja pociągnie za sobą ryzyko utraty prawa do legalnej pracy czy wynajmu mieszkania.
Kiedy i jak aplikować o pełny settled status? Czy złożenie ponownego wniosku jest konieczne?
Na jak długo można wyjechać poza Wyspy, aby nie utracić statusu?
Dla Polaków często podróżujących między ojczyzną a UK – odwiedzających rodzinę, pracujących sezonowo lub łączących życie w dwóch państwach – rygor narzucony przez Home Office może być szczególnie problematyczny.
Do 16 lipca 2025 roku wyjazdy przekraczające sześć miesięcy w roku uznawano za przerwanie ciągłości pobytu. Po tej dacie zasady złagodzono i zgodnie z nimi osoby posiadające tymczasowy status osoby osiedlonej mogą zachować swój status i ubiegać się o settled status, jeśli mieszkały w Wielkiej Brytanii przez co najmniej 30 miesięcy w ostatnich 5 latach, przy czym mowa jest o dowolnych 30 miesiącach.
Egzekucję obowiązku niestety komplikuje inny fakt. Mianowicie, brytyjska administracja nie ma pełnego obrazu tego, ilu z tych ludzi rzeczywiście nadal mieszka w kraju. W efekcie kontrole mogą objąć również Polaków, którzy formalnie spełniają warunki, ale ich historia pobytu nie jest łatwa do udokumentowania.
Jak po wyjeździe w UK nie stracić settled status?
Polacy w UK mogą paść ofiarami błędów na granicy
Najwięcej obaw budzi sposób weryfikacji opierający się na danych o przekraczaniu granic. Na ich podstawie urzędnicy mają oceniać, czy dana osoba rzeczywiście mieszkała w Wielkiej Brytanii w wymaganym zakresie. Problem w tym, że wiarygodność tych informacji była już podważana.

Pojawiały się nieścisłości w postaci brakujących wiadomości o powrotach czy wpisów o podróżach, które się nie odbyły. W przypadku osób, które przez lata swobodnie przemieszczały się między Polską a Wielką Brytanią, takie błędy wyprodukują daleko idące konsekwencje i trudno będzie odkręcić ich nieprzychylne dla mieszkańca skutki.
Trudniejsza droga do uzyskania settled status
Wprowadzone kontrole wpisują się w szerszy kontekst zaostrzania polityki migracyjnej. Równolegle pojawiają się propozycje ograniczenia dostępu migrantów do świadczeń publicznych oraz wydłużenia czasu potrzebnego do uzyskania pełnego statusu osiedlonego do 10 lat. Imigranci wnioskujący o wizę w UK powinni płynnie mówić po angielsku. Będą potrzebować kwalifikacji na poziomie studiów, a nie odpowiednika A-level.
Wielka Brytania zdecydowanie wchodzi w kolejny etap porządkowania po brexicie. To, czy nowe procedury okażą się sprawiedliwe i odporne na błędy, będzie miało fundamentalne znaczenie nie tylko dla obywateli UE, ale również dla wiarygodności całego systemu migracyjnego UK.

