Miłośnik podróżowania autobusem z Wielkiej Brytanii zaliczył trasę do Polski. Andrew Cowell dzieli się swoimi wrażeniami z polskiej przygody i już planuje kolejną autobusową eskapadę.
W maju 2023 po raz pierwszy pisaliśmy o planach Andrew Cowella. Miłośnik podróżowania autobusami zapowiadał, że chce pojechać z Wielkiej Brytanii do Polski, a konkretnie do Krakowa. 47-latek określa sam siebie, jako „autobusowego poszukiwacza przygód”, a to, co dla wielu jest zwyczajną, codzienną komunikacyjną koniecznością (bo trzeba dojechać autobusem np. do pracy), dla niego zdaje się być prawdziwą przyjemnością. Dziś możemy już napisać, że Brytyjczykowi udało się zrealizować swoje plany. Jego podróż do Polski kosztowała go w sumie 83 funty, a aby pokonać dystans liczący 1847 kilometrów (1148 mil) jechał dziewięcioma różnymi autobusami.
83 funty za jazdę za pokonanie 1148 mil autobusem
Andrew rozpoczął swoją podróż od przejechania 130 mil do Londynu z rodzimego Derby siedmioma różnymi autobusami. Kosztowało go to w sumie 14 funtów, korzystając z rządowego limitu taryfowego dwóch funtów na bilety autobusowe w Anglii. Następnie wsiadł do autokaru Flixbusa o 8:00 jadącego do Krakowa. Za bilet zapłacił 69 funtów i ruszył w ostatni, ale i najdłuższy etap podróży.
— Zatrzymałem się w Paryżu i zjadłem obiad nad rzeką. Po drodze zobaczyłem też białe klify Dover i piękne francuskie krajobrazy — relacjonuje miłośnik jazdy autobusem na łamach portalu MyLondon.
Jechał autobusem, ale wróci… samolotem
Chociaż „naprawdę podobała mu się” podróż autobusem, to wracając do UK, bohater tego tekstu zdecydował się jednak polecieć samolotem. Za lot powrotny do Manchesteru zaplanowany na piątek, 30 czerwca 2023 roku zapłaci 102 funty. Co dalej? Jaka kolejna autobusowa podróż go czeka? Nie jest jeszcze pewien, kiedy podejmie kolejne wyzwanie związane z podróżą autobusem, ale wie już, gdzie pojedzie — będzie to Singapur. Dlaczego akurat to państwo? Ponieważ najdłuższa możliwa autobusowa trasa z UK biegnie właśnie do Singapuru.
— To była moja najlepsza podróż autobusem. Wszystko zaskakująco przebiegło na czas, a nawet udało mi się dotrzeć do celu wcześniej. Po drodze spotkałem też kilku miłych ludzi, chociaż wydaje mi się, że byłem jedyną osobą, która dotarła aż do Krakowa — jak komentuje.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Chcesz się napić wody w trakcie prowadzenia samochodu? Możesz za to słono zapłacić
Rodzina wybrała się na wakacje all-inclusive. W pokoju hotelowym przeżyli szok
