Miliony w UK przepłacają za podstawowe usługi, takie jak energia, woda czy internet, mimo że mogłyby korzystać z dostępnych form wsparcia. Najnowsze dane wskazują, że łączne zadłużenie klientów wobec dostawców przekroczyło już 7 miliardów funtów. I wciąż rośnie. Jednocześnie niewiele osób wie, że istnieją taryfy socjalne.
Problem nie dotyczy wyłącznie wysokich cen. Coraz częściej wskazuje się, że wyzwaniem jest również niska świadomość dostępnych mechanizmów pomocy, które mogłyby znacząco obniżyć rachunki najbardziej wrażliwych odbiorców.
Tysiące funtów oszczędności, o których klienci nie wiedzą
Z ustaleń brytyjskiego organu kontroli wydatków publicznych wynika, że tylko część osób uprawnionych do wsparcia faktycznie z niego korzysta. W przypadku internetu szerokopasmowego jedynie około jedna trzecia klientów o niższych dochodach wie o istnieniu tzw. taryf socjalnych. W sektorze wodnym sytuacja wygląda podobnie. Świadomość dostępnych ulg sięga niespełna 40 proc.
Taryfy socjalne to specjalne oferty przygotowywane przez dostawców usług, które pozwalają obniżyć miesięczne opłaty dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej lub korzystających z określonych świadczeń socjalnych. W praktyce mogą one oznaczać realne, często znaczące obniżenie rachunków, bez ograniczania dostępu do usług. I ochronę przed wpadnięciem w spiralę zadłużeń.
System wsparcia, który działa, ale nie dociera do odbiorców
Raport wskazuje, że mechanizmy pomocy istnieją. Natomiast ich skuteczność ogranicza słaba komunikacja i niska dostępność informacji. Wielu klientów nie jest informowanych przez dostawców o możliwości skorzystania z tańszych taryf lub programów pomocowych. Dodatkowo same procedury zgłoszeniowe bywają nieintuicyjne.
Jednocześnie regulatorzy rynku energii, wody i telekomunikacji nie zawsze dysponują narzędziami, które pozwalałyby im na bieżąco monitorować rzeczywisty poziom wykorzystania wsparcia przez konsumentów. W efekcie trudno ocenić, ilu uprawnionych faktycznie korzysta z przysługujących im taryf socjalnych.
Zadłużenie rośnie, a różnice między klientami się pogłębiają
Dane dotyczące rynku energii pokazują, że gospodarstwa objęte planami spłat dostosowanymi do ich możliwości finansowych mają średnio o około 1000 funtów niższe zadłużenie niż klienci, którzy nie korzystają z takiego rozwiązania. Oznacza to, że odpowiednio wdrożone wsparcie może realnie ograniczać skalę problemu.

fot. shutterstock.com
Jednocześnie całkowite zadłużenie rośnie. Natomiast jego wzrost w ostatnich latach sięga ponad 100 proc. Wskazuje się, że wpływ na to mają nie tylko ceny energii. Problemem są również błędy w rozliczeniach, opóźnienia przy zmianie dostawcy czy trudności w kontakcie z firmami.
Apel o większą przejrzystość i skuteczniejsze wsparcie
Brytyjski National Audit Office apeluje o poprawę sposobu informowania klientów oraz lepsze identyfikowanie osób znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. Wśród rekomendacji pojawia się również potrzeba większej współpracy między sektorami oraz usprawnienia systemów wymiany danych, które pozwoliłyby szybciej kierować pomoc do osób najbardziej narażonych na zadłużenie.
Jak podkreślają przedstawiciele instytucji nadzorczych, kluczowym wyzwaniem nie jest dziś wyłącznie poziom cen, ale to, czy dostępne narzędzia wsparcia rzeczywiście trafiają do odbiorców.
Miliony w UK nadal przepłacają, choć mogą mieć taryfy socjalne
Choć systemy ulg i programów pomocowych są formalnie dostępne w całym kraju, w praktyce wciąż pozostają niedostatecznie wykorzystywane. W efekcie miliony gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii nadal płacą więcej, niż musiałyby. Często wyłącznie dlatego, że nie wiedzą o przysługujących im uprawnieniach lub nie otrzymały wystarczających informacji od dostawców usług.
