Brytyjskie lotnisko, z którego latają samoloty do Polski, może zostać zamknięte

Brytyjskie lotnisko, które obsługuje także loty do i z Polski, może zostać niebawem zamknięte przez strajk. 80 pracowników grozi protestem, który uziemi wszystkie loty.

Podróżni, którzy mają zaplanowane loty do i z lotniska w Bournemouth w przyszłym miesiącu, muszą liczyć się z utrudnieniami. Pracownicy w tym porcie lotniczym zapowiedzieli strajk. Przyczyna? Są niezadowoleni z ostatnich ofert płacowych.

- Advertisement -

Brytyjskie lotnisko z uziemionymi lotami

Jeśli do przyszłego miesiąca nie uda się wypracować porozumienia w sprawie płac, lotnisko w Bournemouth może zostać zamknięte. Podróżni będą musieli liczyć się z chaosem, gdy loty zostaną uziemione.

Groźba strajku pojawiła się po informacji o sprzedaży operatora lotniska w Bournemouth globalnej firmie inwestycyjnej. Członkowie jednego z największych związków zawodowych w Wielkiej Brytanii, Unite, mówią, że w proteście wezmą udział kluczowi pracownicy lotniska. Należą do nich między innymi osoby tankujące samoloty, bagażowi, pracownicy ochrony i odprawy, a także dyspozytorzy lotów.

Z lotniska w Bournemouth lata Ryanair do Wrocławia i Krakowa
Z lotniska w Bournemouth lata Ryanair do Wrocławia i Krakowa / fot. Getty Images

Dlatego, jeśli strajk dojdzie do skutku, może doprowadzić do uziemienia wszystkich lotów z Bournemouth. A także opóźnień lub przekierowania samolotów, co odbije się negatywnie na tysiącach pasażerów.

Warto wspomnieć, że na to lotnisko i z niego latają między innymi tanie linie Ryanair z i do Wrocławia oraz Krakowa.

Pracownicy są urażeni ofertą płacową

Związek zawodowy twierdzi, że pracownicy lotniska Bournemouth poczuli się urażeni ofertą płacową poniżej inflacji. Zaproponowana im podwyżka wyniosła zaledwie 4,5 proc., co przekłada się na stawkę 12,22 funta za godzinę (dla najniżej opłacanych pracowników).

Natomiast lepiej opłacanym pracownikom zaproponowano 3 proc. podwyżki, co – według nich – niemal pokrywa koszty utrzymania.

Jak donosi jednak „The Sun” – lotnisko w Bournemouth podniosło własne opłaty o 5 proc. i przeznaczyło ponad 50 mln funtów na modernizację. Aby móc w ten sposób sprostać rosnącej liczbie pasażerów.

Sekretarz generalna Unite, Sharon Graham powiedziała:

Lotnisko w Bournemouth stawia własne interesy ponad interesy pracowników. Doceniamy fakt, że inwestuje w swoją przyszłość, ale członkowie związku nie mogą zostać w tyle w dążeniu do tego celu.

Głosowanie w sprawie strajku kończy się 20 sierpnia, a same protesty na lotnisku mogą rozpocząć się już w pierwszym tygodniu września.

Janet Wall, która jest przedstawicielką regionalną związku Unite, ostrzegła:

Zdajemy sobie sprawę, że wszelkie odwołania i opóźnienia lotów byłyby niezwykle uciążliwe i frustrujące dla podróżnych. Jednak nasi członkowie czują, że nie mają wyboru.

To wyłącznie wina pracodawcy, który dobrze prosperuje finansowo, podczas gdy nasi członkowie z trudem zarabiają na zaspokojenie podstawowych potrzeb.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Kierowcy ponad 10-letnich samochodów zapłacą wyższy podatek drogowy

Kierowcy samochodów wyprodukowanych przed 2017 rokiem zapłacą wyższy podatek drogowy w Wielkiej Brytanii.

Niemcy utrzymują kontrole na granicach. Co to oznacza dla Polaków jeżdżących do pracy?

Niemcy utrzymują kontrole graniczne mimo wyraźnego spadku migracji, podobnie Polska przedłuża kontrole.

Sztuczna inteligencja zagrożeniem dla rynku nieruchomości, nie tylko dla zatrudnienia

Sztuczna inteligencja szybko okazała się poważnym zagrożeniem dla zatrudnienia. A teraz także dla rynku nieruchomości.

Landlordzi pod presją nowych podatków. Czy czynsze wzrosną jeszcze przed 2027 rokiem?

Od kwietnia 2027 roku wzrosną między innymi podatki od dochodów z wynajmu mieszkań. Czy czeka nas fala podnoszenia czynszów?

Schorzenia na które najłatwiej dostać PIP. Świadczenie może wynieść ponad 700 funtów

Najczęściej wsparcie otrzymują osoby z zaburzeniami psychicznymi oraz chorobami układu ruchu. Jednak jednocześnie kluczowa zasada pozostaje niezmienna: PIP nie ocenia choroby, tylko jej skutki.

Przeczytaj także