Co trzeci najemca płaci ponad 30 proc. wynagrodzenia za wynajem w Niemczech. Biorąc pod uwagę fakt, że 55 proc. mieszkańców kraju wynajmuje mieszkanie, skala problemu jest znacząca.
Problemy dotyczące rosnących kosztów wynajmu dotyczą także wielu Polaków wynajmujących mieszkanie w Niemczech. Według Rady Ekspertów ds. Integracji i Migracji wśród osób z pochodzeniem imigracyjnym i imigrantów pierwszego pokolenia w Niemczech odsetek osób wynajmujących jest wysoki. Dla porównania wśród Niemców 46 proc. to najemcy, a wśród imigrantów to aż 73 proc.
Wynajem w Niemczech pochłania coraz więcej z pensji
Niemiecki Związek Najemców (DMB) apeluje do rządu CDU/CSU-SPD o znaczne wydłużenie okresu obowiązywania tzw. hamulców czynszowych. Wynika to z faktu, że co trzeci najemca w Niemczech jest „przeciążony” kosztami wynajmu.
Jak wspomnieliśmy – skala problemu jest duża. Wynika to także z faktu, że 55 procent populacji Niemiec wynajmuje, a nie posiada, swoje mieszkanie. Spośród około 20 milionów gospodarstw domowych wynajmujących, 3,2 miliona płaci ponad 40 procent swoich dochodów (przed opodatkowaniem) na czynsz. Natomiast kolejne 3,4 miliona płaci od 30 do 40 procent swojego dochodu.
Z kolei prawie połowa wszystkich gospodarstw domowych wynajmujących (42 procent) znajduje się w jednej trzeciej najniższych dochodów ogółu populacji (8,3 miliona). Ze średnim miesięcznym dochodem wynoszącym 1417 euro.
Tak wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut ds. Życia i Środowiska (IWU) na zlecenie Niemieckiego Stowarzyszenia Najemców (DMB). Należy wspomnieć, że DMB uznaje najemcę za „przeciążonego”, gdy płaci on 30 proc. lub więcej swoich dochodów na czynsz. Z kolei Federalny Urząd Statystyczny (Destatis) ustala próg na poziomie 40 proc. lub wyższym.

Apel o bezterminowe przedłużenie hamulca czynszowego
Prezes DMB Melanie Weber-Moritz wezwała rząd do bezterminowego przedłużenia hamulca czynszowego. Przypomnijmy, że hamulec czynszowy został po raz pierwszy wprowadzony przez rząd kierowany przez CDU w 2015 roku. Jednak krytycy od dawna argumentują, że ma on zbyt wiele luk, aby skutecznie chronić najemców. Obecny rząd CDU/CSU-SPD po raz ostatni przedłużył hamulec w czerwcu 2025 roku do 2029 roku.
Hamulec dotyczy niektórych domów na obszarach z „napiętym rynkiem mieszkaniowym”. Jest to obecnie 400 z 11 000 gmin w Niemczech. W tych obszarach właściciele nie mogą pobierać opłat wyższych od lokalnego czynszu porównawczego. Ten z kolei ustala się na podstawie wskaźnika czynszów (Mietpreisindex lub Mietspiegel). Weber-Moritz stwierdziła, że te zasady powinny obowiązywać w całym kraju.
W ciągu pierwszego roku działalności Biuro Kontroli Cen Czynszów (Mietpreisprüfstelle), powołane przez miasto Berlin w 2025 roku, stwierdziło, że właściciele nieruchomości pobierali od najemców bezprawnie wysokie czynsze w 94 procentach z 340 skontrolowanych przypadków.
