Matka trójki dzieci potrąciła samochodem swojego byłego partnera, z którym ma dwójkę potomstwa, a następnie nazwała go „drama queen”. 38-letnia kobieta stanęła przed sądem, gdzie usłyszała zarzuty.
Zgodnie z relacją świadka zdarzenia, 38-letnia Angela uśmiechała się siedząc za kierownicą, gdy potrąciła swojego byłego partnera, z którym ma dwójkę dzieci. Do zdarzenia doszło w Wallasey.
- Przeczytaj również: Prezydent podpisał ustawę ws. ulgi abolicyjnej. To koniec nadziei dla Polaków pracujących za granicą – wielu zapłaci podatek także w Polsce
Potrąciła byłego partnera
Matka trójki dzieci powiedziała w sądzie, że miała problem ze skrzynią biegów, gdy próbowała uruchomić wsteczny bieg, a tak naprawdę wrzuciła pierwszy i potrąciła w ten sposób swojego byłego partnera.
Świadek zdarzenia twierdzi, że kobieta uśmiechała się wtedy za kierownicą, a leżącemu koło samochodu byłemu partnerowi powiedziała, że dramatyzuje.
Poszkodowany ojciec dwójki dzieci kobiety nie odniósł żadnych obrażeń, jedynie kulał, gdy odchodził od samochodu. Odmówił też jakiejkolwiek pomocy.
Sędzia nie uwierzył
Sędzia odrzucił wersję 38-latki twierdząc, że jest „idiotyczna” i nazwał zdarzenia „najbardziej oczywistym przykładem niebezpiecznej jazdy”. Zrozumiał, że było ono następstwem „złego zachowania” byłego partnera kobiety:
– Nie ma żadnych wątpliwości, że był w tym pewien poziom prowokacji i że to była ostatnia kropla, która przepełniła kielich, a Pani straciła panowanie nad sobą. Wjechała Pani w niego celowo z krótkiego dystansu i uderzyła go Pani samochodem. Trudno jest mi ocenić, czy było to naprawdę nieświadome, czy nie, jednak z pewnością został on narażony na poważne obrażenia. Był w stanie kulejąc odejść od samochodu. Był pijany i nie współpracował.
Sędzia skazał 38-latkę na dziewięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na 18 miesięcy, gdyż wziął pod uwagę, że sama wychowuje trójkę dzieci.
