Dymisji nie będzie – Boris Johnson zapowiada czystki w biurze i polityczną ofensywę

Pomimo ujawniania kolejnych skandali związanych z łamaniem restrykcji covidowych na Downing Street 10, Boris Johnson wcale nie zamierza składać dymisji. Zamiast tego, brytyjski premier pracuje nad planem ratowania swojej pozycji. 

W przeciągu ostatnich kilkunastu tygodni, rząd kierowany przez premiera Johnsona znalazł się w poważnym kryzysie. Brytyjskie media ujawniły kolejne przypadki łamania obostrzeń covidowych przez personel Downing Street 10, jak i samego premiera. Skandal określany w mediach, jako "partygate" zatacza coraz szersze kręgi i ciągle wychodzą na jaw dowody na to, że premier, jak i jego otoczenie w czasie lockdownu ignorowali restrykcje przyjęte przez rząd i stawiali się ponad obowiązującym prawem. Dość powiedzieć, że nie dalej jak wczoraj pisaliśmy o tzw. "wine-time Fridays", czyli zakrapianych alkoholem piątkowym imprezach, które odbywały się także w czasie pandemii. Więcej na ten temat: "W piątki na Downing Street odbywały się REGULARNIE imprezy, także w czasie pandemii". Z kolei w piątek 14 stycznia napisaliśmy, iż w wieczór poprzedzający pogrzeb księcia Filipa, gdy w kraju trwała żałoba narodowa, na Downing Street odbyły się nie jedna, ale dwie imprezy, o których sam premier nie wiedział. Więcej na ten temat: "W noc przed pogrzebem księcia Filipa odbyły się dwie imprezy w siedzibie premiera. Downing Street przeprasza królową". 

- Advertisement -

Boris Johnson nie podaje się do dymisji, tylko… przechodzi do kontrataku!

12 stycznia 2021 roku podczas sesji PMQs w Izbie Gmin premier Johnson przeprosił za "imprezę" w ogrodzie na Downing Street 10 w czasie lockdownu, ale nie złożył dymisji.  Jednocześnie po raz pierwszy wprost przyznał, że 20 maja zeszłego roku ta "impreza" miała miejsce i on sam był na niej obecny. Jednak krytykowany przez część swojej własnej partii, opozycję, opinię publiczną oraz media Johnson nie zdecydował się odejść ze stanowiska szefa rządu.

Co teraz?

Według źródeł, na jakie powołuje się "The Independent" premier chce przystąpić do… kontrataku! Będą one mały miejsce w ramach działań pod kryptonimem "Operation Save Big Dog". Boris Johnson zamiast odchodzić, chce ocalić swoje stanowisko poprzez zrobienie czystki w swoim biurze oraz przejść do politycznej ofensywy, między innymi rozluźniając obostrzenia covidowe.

Premier przedstawił plan ratowania swojego rządu

Jak donosi "Times", szef rządu za obecny kryzys wini wszystkich, tylko nie samego siebie. Zawiedli wszyscy, tylko nie on. Swoimi stanowiska za ten skandal prawdopodobnie "zapłacą" szef personelu na Downing Street Dan Rosenfield oraz prywatny sekretarz Johnsona, Martin Reynolds. Rzecz jasna wprowadzony zostanie zakaz spożywania alkoholu w siedzibie premiera i już zapowiedziano koniec "kultury picia" na Downing Street.

To jednak tylko początek, bo kolejnym krokiem ma być odświeżenie agendy politycznej. Przede wszystkim można spodziewać się zniesienie sporej części restrykcji covidowych. Plany te zostały już potwierdzone przez ministra zdrowia i pisaliśmy o nich w artykule: "Zniesienie certyfikatów covidowych i luzowanie obostrzeń w Anglii ma rozpocząć się pod koniec stycznia".

Premier Johnson chce także "zamrozić" wysokość TV licence na dwa lata, zająć się kryzysem migracyjnym na Kanale La Manche oraz przeznaczyć dodatkowe środki na podnoszenie kompetencji osób bezrobotnych. Poza tym szef rządu będzie chciał wzmocnić medialny przekaz stawiający go w pozytywnym świetle. Ministrowie mieliby podkreślać szczerość skruchy premiera oraz jego osiągnięcia pomimo trudnych wyborów, których musiał dokonywać w czasie pandemii, jak podaje PAP.

 

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Koniec epoki kopert. NHS przenosi szpitalne formalności do telefonu

Z aplikacji NHS korzysta około 41 milionów osób, a wkrótce dojdą do niej kolejne funkcje.

Książka, która uczy alfabetu przez zabawę – idealna dla polskich rodzin w UK

Książka, która uczy dzieci alfabetu przez zabawę. Idealna dla polskich rodzin w UK i dzieci dwujęzycznych w wieku 4–8 lat.

Życie w Londynie to walka o przetrwanie. Młodzi masowo myślą o wyprowadzce

Coraz więcej młodych mieszkańców odkrywa, że za miejskim blaskiem Londynu kryją się czynsze groźniejsze niż horror oraz wyboista droga do kariery.

Nowe zagrożenie w UK. Zdjęcia dzieci ze szkolnych stron trafiają w ręce szantażystów

Niewinna fotografia z apelu czy zawodów może zostać przerobiona przez algorytm w materiał służący do zastraszania.

Przejście z DLA na PIP. Najczęstsze problemy rodziców i młodzieży ze zmianą świadczenia

Przejście z DLA na PIP zaczyna się formalnie od listu z Department for Work and Pensions. DWP zaprasza młodą osobę do złożenia nowego wniosku. Wówczas zaczynają się trudności, stres i obawy o pieniądze na leki.

Przeczytaj także