Imigranci nie chcą ryżu: To jedzenie dla psów (lub kobiet)

Imigranci, którzy dotarli do Finlandii protestują. Są oburzeni jakością oferowanych im posiłków. Nie chcą jeść ryżu. – To jedzenie jest niedobre – mówi jeden z nich, pokazując na zawartość papierowego talerza. – To jedenie dla psa lub dla kobiety – dodaje. Drugą część wypowiedzi część osób, jak widać także w komentarzach, uznaje co najmniej za nadinterpretację. Ich zdaniem nie padają słowa o tym, że to jedzenie jest dla psów lub kobiet. Poza passusem o psach, imigrant dodaje po chwili: „This food is problem, for women”. Co to może oznaczać, niech każdy zdecyduje sam.

Pod krótkim wideo, wrzuconym na YouTube przez Olli-Pekka Jalovaara, rozgorzała od razu dyskusja. Jeden z komentujących stwierdził, że takie samo jedzenie dostają fińscy uczniowie. I jakoś nie protestują.

- Advertisement -

https://youtu.be/f_PIIKNMQOo

https://youtu.be/s9OGkydI6W8

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Boom na kierowców w UK. Ofert pracy jest o jedną trzecią więcej!

Zatrudnienie w logistyce i dystrybucji rośnie w przyspieszonym tempie. Obecnie w Wielkiej Brytanii jest boom na kierowców ciężarówek.

Na co warto ubezpieczyć się w UK?

Jakie ubezpieczenia naprawdę warto mieć w UK? Sprawdź, czym są life insurance, income protection i critical illness cover.

BMW zwolni 8000 pracowników

BMW pozostaje jednym z najważniejszych producentów samochodów na świecie, jednak obecna sytuacja pokazuje, że nawet największe koncerny nie są odporne na globalne zmiany gospodarcze

Pożar w Limburgii: dym nad regionem, ewakuacje i utrudnienia w transporcie

W poniedziałek wybuchł pożar w Limburgii, a w ciągu nocy rozprzestrzenił się na obszarze 100 hektarów.

Jazda po lekach w UK – za co możesz stracić prawo jazdy? (Przewodnik)

Polacy w UK często nie zdają sobie sprawy, że brytyjskie prawo podchodzi do leków znacznie bardziej rygorystycznie niż polskie.

Przeczytaj także