Na okupowanym przez Izrael Zachodnim Brzegu izraelscy żolnierze napadli na dziennikarzy francuskiej agencji AFP. Choć reporterzy mieli wyraźne oznaczenia na kamizelkach, ważne akredytacje i pozwolenie na przebywanie w tej strefie, zostali pobici, a ich sprzęt w części zniszczony, w części skradziony. Dziennikarze relacjonujący działania armii Izraela na terytoriach Palestyny coraz częściej narażeni są na brutalne ataki oddziałów IDF.
https://youtu.be/bY1rtlWv-lI
Izraelscy żołnierze napadli na dziennikarzy AFP – Włocha Andrea Bernardi i palestyńskiego fotoreportera Abbasa Momana. Obaj byli świadkami starć z Palestyńczykami w rejonie Beit Furik. Moment ataku na dzienniakrzy AFP został nagrany przez operatora palestyńskiej stacji. Na wideo widać, jak żołnierze Izraela niszczą kamerę wideo, roztrzaskując ją o asfalt. Jeden z dziennikarzy zostaje też powalony na ziemię i obrabowany z pozostałego sprzętu, żołnierze ukradli mu nawet telefon komórkowy. Chociaż dziennikarze mieli na sobie kuloodporne kamizelki z wielkimi, widocznymi z daleka napisami „PRESS”, oddział IDF odebrał im też aparaty fotograficzne. Dziennikarze AFP twierdzili, że wcześniej żołnierze żadali, by przestali filmować. Gdy odmówili, żołnierze rzucili się na nich.
Po interwencji AFP w dowództwie izraelskiej armii i przedstawieniu nagrania ataku, jej rzecznik zapowiedział, że oficer dowodzący oddziałem został zawieszony do czasu, gdy zostanie wszczęte przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne. Agencja prasowa odzyskała część zrabowanego sprzętu i zniszczoną kamerę, ale w żadnym z aparatów nie było kart pamięci. W jakich warunkach pracują dziennikarze, by pokazać to, co dzieje się na terenach okupowanych przez izraelską armię, pokazuje także poniższe wideo:
