fot. YouTube
W czasie huraganu Dudley siła wiatru dochodziła nawet do 60 mil na godzinę, co z wiadomych względów przełożyło się także na trudne warunki dla pilotów i kłopoty z lądowaniem.
Nie wszystkie samoloty były w stanie wczoraj wylądować na docelowych lotniskach przez huragan Dudley. Dwa, które miały lądować w Cork w Irlandii, musiały zostać przekierowane do Dublina i Shannon.
- Przeczytaj koniecznie: Spektakularne i przerażające lądowania samolotów w czasie huraganu Barra na lotniskach w UK [wideo]
Kłopoty z lądowaniem samolotów
Na nagraniach zrobionych z kolei w Bristolu 16 lutego między godziną 12:00 a 14:40 możemy zobaczyć, jak wiatr wiejący tam z siłą 35-40 mil na godzinę utrudnia manewry pilotom. W 09:16 minucie nagrania zarejestrowano lądowanie samolotu linii Ryanair po przylocie z Poznania.
Silny wiatr i zła widoczność uniemożliwiły z kolei lądowanie pilotom w Cork, którzy po nieudanych próbach, musieli przekierować samoloty. Jeden z nich w efekcie trafił do Dublina (273 km od lotniska docelowego), a drugi do Shannon. W obu przypadkach pasażerowie zostali przetransportowani autobusami na właściwe lotniska.
Zbliża się kolejny huragan
Synoptycy podają, że po huraganie Dudley przyjdzie huragan Eunice, który uderzy w Wielką Brytanię już w piątek i ma wywołać zamieć śnieżną. Będzie on znacznie silniejszy od huraganu Dudley, a meteorolodzy mówią, że w niektórych częściach kraju pojawi się tak porywisty wiatr, jakiego nie było w ciągu trzech dekad. Porywy mogą przekroczyć prędkość nawet 90 mil na godzinę w południowo-zachodniej i południowej Walii.
W całym kraju wydano ostrzeżenia pogodowe, a firmy energetyczne przewidują kolejne przerwy w dostawach prądu. London North Eastern Railway (LNER) ostrzegła klientów, aby spodziewali się przerw w świadczeniu usług w nadchodzących dniach i nie próbowali w ogóle podróżować w piątek. Podobne ostrzeżenie wydała kolej East Midlands Railway.
