Fot: https://www.christopherpincher.com/
Kolejna afera w szeregach Partii Konserwatywnej – były whip torysów i jeden z najwierniejszych sojuszników Borisa Johnsona został oskarżony o napastowanie dwóch mężczyzn pod wpływem alkoholu.
Wybuchł szósty (!!!) już skandal dotyczący rzekomo niewłaściwego postępowania posła torysów za rządów premiera Johnsona. W czwartek, tabloid "The Sun" donosił, iż poseł Christopher Pincher miał "po pijaku obmacywać" dwóch mężczyzn w Carlton Club w Piccadilly w Londynie. Pełniący funkcję parlamentarnego whipa polityk uchodzi za jednego z najważniejszych sojuszników obecnego premiera w jego własnej partii. W obliczu tych oskarżeń Pincher przyznał się, że na rzeczonej imprezie był bardzo pijany i "zawstydził sam siebie i inne osoby". Podjął decyzję o rezygnacji ze swojego stanowisku w dniu 30 czerwca 2022, a premier początkowo… nie chciał jej przyjąć, jak czytamy na łamach "The Guardian". Boris Johnson twierdził, że nie ma potrzeby podejmowania tak radykalnych kroków i że on sam weźmie na siebie odpowiedzialność w tej sprawie. Po czasie zmienił jednak zdanie.
Kolejny skandal z udziałem konserwatywnego posła
Dodajmy, że starsi torysi, w tym byli ministrowie Caroline Nokes i Karen Bradley, mocno apelowali o wyjaśnienie tej sprawy i usunięcie swojego partyjnego kolegi z tak eksponowanego stanowiska. Zarówno Bradley, jak i Nokes postulują o stosowanie polityki "zero tolerancji" w przypadkach nadużyć seksualnych. Z tymi ostatnimi są duże problemy w łonie Partii Konserwatywnej, bo mamy do czynienia z kolejnym takim przypadkiem. Dodajmy, że dla samego Pinchera to również nie pierwszyzna. W 2017 roku był on również bohaterem podobnej afery! Zaznaczmy, że przed pięcioma laty został oczyszczony z zarzutów dotyczących "dobierania się" do innego mężczyzny.
Jak czytamy na łamach "Guardiana", Pincher został zawieszeniu w obowiązkach posła i w jego sprawie zostanie przeprowadzone niezależne dochodzenie. Z kolei obowiązky whipa przejmie Chris Heaton-Harris.
Co po pijaku wyprawiał Christopher Pincher?
Warto również w tym miejscu dodać, że premier Johnson miał prawdopodobnie wiedzieć o seksualnych wybrykach Pinchera. Według źródeł na Downing Street 10, szef brytyjskiego rządu był gotów zbagatelizować całą tę sprawę, traktując ostatnią serię zarzutów jako zupełnie nieszkodliwe, bo chodziło jedynie o "szczypanie w tyłek".
W piątek, w oficjalnym komunikacie rzecznik premiera zaprzeczył, że Boris Johnsona wiedział o „konkretach" w tej sprawie przed tym, jak w lutym wyznał Christopher Pinchera na whipa.
