Elektromobilność w Wielkiej Brytanii przestaje być futurystyczną wizją. Rządowe działania nie koncentrują się już wyłącznie na zachętach do zakupu samochodów elektrycznych, lecz przesuwają ciężar na ich faktyczne użytkowanie. Uproszczenia dotyczą m.in. montażu tzw. przyłączy chodnikowych.
Kluczowe pytanie brzmi dziś nie „czy”, ale „jak wygodnie” korzystać z auta na prąd.
Samochody na prąd i 250 funtów oszczędności na start
Jednym z filarów zmian jest rozwój infrastruktury ładowania tam, gdzie toczy się codzienne życie – na osiedlach, parkingach i przy ulicach. Rząd zakłada przyspieszenie inwestycji w ogólnodostępne punkty ładowania oraz wprowadzenie obowiązku ich instalowania na wszystkich nowych parkingach. To element szerszego planu wsparcia zeroemisyjnego transportu, który już wcześniej objął program dopłat do zakupu aut elektrycznych o łącznej wartości 650 milionów funtów.
Uproszczenia obejmują m.in. likwidację obowiązku uzyskiwania pozwoleń na montaż tzw. przyłączy chodnikowych, czyli przewodów umożliwiających ładowanie auta zaparkowanego przy ulicy. Dzięki temu użytkownicy mogą zaoszczędzić nawet 250 funtów na samych opłatach administracyjnych. Równocześnie zniesienie wymogu pozwolenia na instalację domowych ładowarek w Anglii skraca proces o tygodnie i obniża koszt wejścia w elektromobilność. Różnica w rocznych kosztach eksploatacji między autem spalinowym a elektrycznym ładowanym w domu może sięgnąć nawet 1100 funtów.
Mimo liberalności przepisów nadal obowiązują wytyczne
Domowa ładowarka nie może przekraczać 0,2 metra sześciennego objętości i musi być zamontowana co najmniej dwa metry od drogi publicznej. Te detale powinny zapewnić bezpieczeństwo i zagwarantować estetykę przestrzeni miejskiej.

Mimo zmian nie wszyscy skorzystają z reform w równym stopniu. Najemcy nadal potrzebują zgody właściciela nieruchomości, a na nowych osiedlach mogą obowiązywać ograniczenia umowne.
Kierunek obrany przez Wielką Brytanię nie jest przypadkowy
W minionym roku samochody w pełni elektryczne stanowiły 23,4 proc. wszystkich nowych rejestracji, co przełożyło się na 473,3 tys. sprzedanych aut. To wynik wyraźnie lepszy niż w Niemczech, gdzie udział BEV-ów wyniósł 18,8 proc., oraz we Francji – 19,5 proc.
We wrześniu 2025 roku sprzedaż samochodów elektrycznych w Wielkiej Brytanii osiągnęła rekordowy poziom – podaje BBC. Według Stowarzyszenia Producentów Motoryzacyjnych liczba zarejestrowanych w pełni elektrycznych aut wzrosła niemal o jedną trzecią w porównaniu z ubiegłym rokiem, osiągając blisko 72 tys. sztuk.

