Zdaje się, że okres panowania króla Karola III nie będzie jedynie cieniem 70-lecia, w trakcie którego na tronie brytyjskim zasiadała Elżbieta II. Nowy monarcha zdaje się chce raz na zawsze skończyć z rolą, jaką brytyjska rodzina królewska odgrywała w przeszłości – „odchudzić” ją, zmodernizować i przystosować do zupełnie już innych czasów współczesnych.
Król Karol III wstrząśnie „firmą”?
Wszystko wskazuje na to, że król Karol III przystąpił właśnie do modernizowania monarchii i nadania jej nowej roli w społeczeństwie brytyjskim. Eksperci zauważają, że król planuje wstrząsnąć tzw. firmą, co będzie oznaczać, że więcej członków rodziny królewskiej będzie musiało na siebie zarabiać i utrzymywać swoje posiadłości oraz ponadprzeciętny styl życia z własnych środków. Nieoficjalnie mówi się, że eksmisja księcia Harry'ego i Meghan Markle z Frogmore Cottage w Windsorze jest „dopiero początkiem” planów Karola III w zakresie odchudzenia i modernizacji monarchii. Subsydia na opłacenie czynszów dla członków rodziny królewskiej, również dla tych z nich, którzy pracują na rzecz monarchii, mają z czasem zostać zlikwidowane, a król chce ponoć, by jego bliższa i dalsza rodzina już w ciągu pięciu lat przestała korzystać z większości państwowych pieniędzy.
Jak dowiedział się dziennik „The Evening Standard”, król Karol III ma przystąpić do aktywniejszej modernizacji monarchii po okresie przejściowym, który zakończy jego koronacja z początkiem maja tego roku. Wspierany przez małżonkę Camillmonarcha ma zabrać się za przeciążony i przestarzały system.
Zmiany w rodzinie królewskiej – na czym będą polegać?
Trudno na razie powiedzieć, na czym dokładnie będą polegały zmiany w rodzinie królewskiej, ale w sprawie zaczynają się już wypowiadać anonimowi informatorzy. – Nie chodzi o cięcia, chodzi o uzyskanie najlepszego stosunku jakości do ceny od osób na liście płac. Czasami mniej znaczy więcej. (…) Będą redukcje kadrowe. To już się zaczęło. Popularnym hasłem jest 'stosunek jakości do ceny' – wyznał dziennikarzom „The Evening Standard” jeden z informatorów. A drugi dodał: – Król nie jest spółdzielnią mieszkaniową dla dalekich krewnych.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że król Karol chce odejść od finansowego uzależnienia członków rodziny królewskiej od korony, tym bardziej, jeśli nie pełnią oni żadnej funkcji i nie działają aktywnie na jej rzecz. Król ma sobie życzyć, żeby fundusze pochodzące z Księstwa Lancaster, a także państwowe dotacje na pokrycie kosztów podróży królewskich w ramach oficjalnych zobowiązań, były lepiej wydatkowane. Poza tym monarcha chce oferować swoim pracownikom konkurencyjne wynagrodzenia i emerytury, aby pozyskać do pracy na rzecz pałacu Buckingham najlepszych ludzi na rynku.
Król będzie oceniał wszystkich sprawiedliwie
Źródła pałacowe informują, że król nie jest pozbawiony uczuć w stosunku do członków rodziny królewskiej, ale też chce, by zasłużyli oni na finansowanie ze środków publicznych. – Wiele praktyk, które ewoluowały podczas ostatniego panowania [Elżbiety II], ulegnie zmianie. Król nie jest bezduszny ani lekkomyślny, ale jeśli członkowie rodziny nie należą do głównej rodziny i nie pracują dla korony, to sprawiedliwie będzie, jeśli sami będą finansować swoje wydatki i mieszkania – zaznaczył anonimowo jeden z informatorów w pałacu.
Czy król Karol III zgodzi się na obecność Harry'ego i Meghan podczas koronacji?
Kolejną sprawą, która z pewnością spędza sen z powiek Karolowi III, jest ewentualna obecność na koronacji księcia Harry'ego i Meghan Markle. Ci jednak, jak donosiły niedawno media brytyjskie, mają mieć ponoć w tym względzie szereg wymagań.
Jednym z największych problemów Sussexów ma być data koronacji – 6 maja, kiedy to wypadają czwarte urodziny Archiego. Książę Harry i Meghan chcą, aby rodzina królewska uznała ten dzień za wyjątkowy i ponoć poprosili, by w planach dnia zostało uwzględnione świętowanie urodzin Archiego. Poza tym Sussexowie chcą też po koronacji króla zjawić się na balkonie Pałacu Buckingham, aby z resztą rodziny królewskiej pozdrowić Brytyjczyków.
– Kiedy król zostanie koronowany, odbędzie się procesja koronacyjna, która rozpocznie się w Opactwie Westminsterskim i zakończy w Pałacu Buckingham. Gdy procesja dotrze do Pałacu, król wyjdzie na balkon i pomacha do tłumów z pozostałymi członkami rodziny królewskiej i ich dziećmi. W tym miejscu Harry i Meghan poprosili o dołączenie ich – poinformował anonimowy informator.
Wiele wskazuje jednak na to, że prośba ta, po pełnej zarzutów książce księcia Harry’ego „Spare”, w której atakuje nie tylko swojego ojca, ale również brata, może nie spotkać się z dobrym przyjęciem ze strony rodziny królewskiej, a Harry wraz z małżonką nie zostaną na słynny balkon wpuszczeni podobnie jak zhańbiony książę Andrzej.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Macie zaplanowany lot w najbliższym czasie? Ryanair ostrzega przed opóźnieniami i odwołaniami
Rodzice pobierający Universal Credit mają otrzymać większą pomoc na dziecko
