W obliczu kryzysu, w jakim znalazł się rząd Liz Truss, ze swojej posady został zwolniony kanclerza skarbu. Na miejsce Kwasiego Kwartenga powołano Jeremy`ego Hunta. Ale czy ten ruch uratuje posadę premier Truss w dłuższej perspektywie? Nadal nie milkną głosy nawołujące do ustąpienia szefowej rządu.
Twórca mini-budżetu kanclerz Kwarteng odszedł, ale to wcale nie oznacza końca kłopotów Liz Truss. Kryzys na brytyjskie scenie politycznej nadal nie został w pełni zażegnany, a pani premier wciąż walczy o przetrwanie swojego rządu i uratowanie własnej posady. Wewnątrzpartyjna opozycja dla jej polityki nadal pozostaje silna, a nawet jej sojusznicy w łonie Partii Konserwatywnej wzywają ją do konkretnych działań. „Guardian” pisze, że premier Truss pozostaje „oblężona”, a na efekt zmian poczynionych w ostatnim czasie musimy jeszcze poczekać. Kluczowe w tej kwestii będzie z pewnością wystąpienia nowego szefa resortu finansów, które zaplanowane zostało na dziś. Od tego, jak zostanie przyjęte przez globalne rynki, opinię publiczną i wpływowych torysów będzie zależał dalszy los obecnego rządu.
Odwołanie Kwasiego Kwartenga i powołanie nowego kanclerza nie rozwiązało sprawy
Wielu członków Partii Konserwatywnych nie zostało jednak przekonanych przez ostatnie zmiany wprowadzone przez panią premier. Trzech torysowskich parlamentarzystów wezwało Liz Truss do rezygnacji. Poseł Crispin Blunt na łamach „The Andrew Neil Show” zwracał uwagę, że reputacja szefowej rządu została nieodwracalnie uszkodzona. „Musi teraz odejść, ponieważ nie może zdobyć ani podtrzymać zaufania swoich kolegów z partii, ani tym bardziej opinii publicznej i nieustępliwych mediów” – komentował w wydanym oświadczeniu.
Podobnego zdania jest Jamie Wallis. W niedzielę wystosował do pani premier list, w którym prosi ją o ustąpienie. „W ostatnich tygodniach obserwowałem, jak rząd podkopywał wiarygodność gospodarczą Wielkiej Brytanii i nieodwracalnie niszczył jedność naszej partii. Wystarczy. Napisałem do pani premier list z prośbą o ustąpienie, ponieważ nie cieszy się już zaufaniem naszego narodu” – zaznacza Wallis.
Kto mógłby zastąpić Liz Truss?
Andrew Bridgen pozostaje podobnego zdania. W niedzielę wieczorem wypowiedział się na łamach „The Daily Telegraph”, iż „nie możemy tak dalej postępować”. „Nasz kraj, jego mieszkańcy i nasza partia zasługują na coś lepszego” – zaznaczał polityk, który w wyborach w Partii Konserwatywnej popierał Rishiego Sunaka.
Największym nieobecnym w trakcie wyborów lidera Partii Konserwatywnej był Ben Wallace. Szef brytyjskiego resortu obrony uchodziłby za murowanego faworyta do objęcia stanowiska premiera, gdyby tylko zdecydował się stanąć do wyścigu. Cieszący się znaczącym poparciem zarówno wśród wyborców, jak i posłów Partii Konserwatywnej Wallace tego jednak nie zrobił. 52-letni polityk tłumaczył się wówczas względami osobistymi i swoją skomplikowaną sytuacją rodziną. Zaznaczał także, iż po prostu nie ma ambicji, aby stawać na czele własnego rządu. Warto również w tym miejscu dodać, iż w najlepszym brytyjskim interesie leży stabilność w Ministry of Defence. Władze w Londynie są mocno zaangażowane w konflikt na Ukrainie, więc jakiekolwiek zmiany na stanowisku ministra obrony nie są wskazane, szczególnie iż praca Wallace`a jest powszechnie doceniana.
Członkowie opozycji wewnątrz Partii Konserwatywnej nadal planują usunięcie szefowej rządu
Dlaczego o tym piszemy? Ponieważ w obliczu kryzysu, w jakim znalazł się gabinet polityczny kierowany przez Liz Truss, Ben Wallace jest wymieniany jako jej potencjalny następca. Podczas konferencji Partii Konserwatywnej w Birmingham Wallace pytany o to, czy rozważyłby kandydowanie na lidera, odpowiedział, że nie wyklucza takiego rozwiązania.
Przypomnijmy również, że w zeszłym tygodniu pisaliśmy o rozmowach prowadzonych w kuluarach Partii Konserwatywnej w związku z zastąpieniem Liz Truss przez polityczny sojusz między Rishim Sunakiem a Penny Mordaunt. Niektóre brytyjskie media piszą wręcz o spisku mającym na celu usunięcie obecnej premier.
Już dziś ma odbyć się spotkanie „spiskowców” w szeregach torysów
Co więcej, jak podaje „Guardian”, jeszcze dziś ma odbyć się spotkanie spisujących członków Partii Konserwatywnej, w którym ma wziąć udział grupą wysokich rangą torysów, z których wielu jest zwolennikami Rishi Sunaka. Mają oni wziąć udział w kolacji wydanej przez byłego ministra skarbu Mela Stride'a. Jednym z tematów, który będzie dyskutowany, ma być potencjalne wotum nieufności dla obecnej premier. W kuluarach mówi się, że list w tej sprawie albo już został podpisany przez 100 posłów i ma zostać przedłożony Sir Grahamowi Brady'emu szefowie 1922 Committee, albo że prace nad nim są już bardzo zaawansowane.
Zajrzyj także na naszą stronę główną polishexpress.co.uk i bądź na bieżąco z wiadomościami z UK!
Artykuły polecane przez Polish Express:
- Samolot Ryanaira odleciał z lotniska w Newcastle bez grupy pasażerów
- Australijczyk twierdzi, że jest nieślubnym dzieckiem króla Karola III i Kamili. Opublikował list, który wysłał królowej Elżbiecie II tuż przed śmiercią
- Lidl musi przetopić tysiące czekoladowych króliczków wielkanocnych. Sąd orzekł, że zbyt przypominają króliczki marki Lindt
