May przyznaje: „Pomoc była niewystarczająca”. Wiedziała, że niektórzy uciekinierzy z Grenfell Tower musieli przeżyć za 10 funtów dziennie?

Theresa May przyznała, że wsparcie, jakie otrzymały ofiary pożaru wieżowca Grenfell Tower bezpośrednio po tragedii, było niewystarczająca. Z doniesień osób bezpośrednio zaangażowanych w pomoc wynika, że niektóre z ofiar zostały wysłane do odległych dzielnic Londynu z 10 funtami w kieszeni.

Po ogłoszeniu wyników raportu, zgodnie z którym aktualna liczba ofiar pożaru wzrosła do 58, głos zabrała Theresa May. Premier opisała pożar jako „niewyobrażalną tragedię, nie tylko dla lokalnej społeczności, ale całego kraju”. 

- Advertisement -

W sobotę wieczorem May spotkała się z tymi, którym udało się wydostać z płonącego budynku, a także pracownikami socjalnymi i wolontariuszami pracującymi na miejscu zdarzenia. To wtedy premier przyznała, że bezpośrednio po zdarzeniu nie wszystkie procedury zadziałały tak, jak powinny. 

„Wysiłki ze strony służb nagłego reagowania, służby medycznej, przedstawicieli lokalnej społeczności były wręcz heroiczne. Należy jednak przyznać, że wsparcie udzielone poszkodowanym rodzinom bezpośrednio na miejscu zdarzenia, w pierwszych godzinach po pożarze, nie było wystarczające” – przyznała May. 

„Dziękujemy wam za wszystko” – Przejmujący telefon Włochów uwięzionych w płonącym Grenfell Tower do rodziców

„Kiedy dotarły do mnie głosy niepokoju, natychmiast zarządziłam akcję pomocową dla krewnych ofiar oraz osób uratowanych z pożaru. Dla tych, którzy w ogniu stracili wszystko – jedyne co im zostało to ubranie, które mieli wtedy na sobie” – mówiła May, dodając, że powołany przez nią fundusz pomocowy już rozpoczął dystrybucję środków: „Potwierdzam, że 5 mln funtów jest aktualnie rozdzielane pomiędzy potrzebujących. Mogą oni wydać te środki na ubrania, jedzenie i i inne artykuły pierwszej potrzeby. Jeśli środki te nie będą wystarczające, zorganizujemy większe wsparcie” – zapewniła premier. 

Liczba ofiar z Grenfell Tower wzrosła do 58. Policja wyjaśnia, dlaczego identyfikacja trwa tak długo

W międzyczasie podczas spotkań lokalnej społeczności, opinie wyrażane pod adresem rządowej pomocy były, lekko mówiąc, mało pochlebne. Członkini parlamentu z Kensington – Emma Dent Coad, twierdzi, że wielu poszkodowanych musiało od środy przeżyć za 10 funtów dziennie. Dodatkowo, wielu z nich zostało relokowanych do innych, czasem odległych, dzielnic Londynu. 

„Słyszałam, że pomoc dla osób, które straciły mieszkania wynosiła 10 funtów dziennie. Wielu z nich musiało szukać schronienia poza swoją dzielnicą. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, trzeba natychmiast coś z tym zrobić” – mówiła Coad na spotkaniu z mieszkańcami Kensington. 

30 tys. „łatwopalnych” budynków w UK. Powtórka z Grenfell Tower to kwestia czasu?

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Nowe zagrożenie w UK. Zdjęcia dzieci ze szkolnych stron trafiają w ręce szantażystów

Niewinna fotografia z apelu czy zawodów może zostać przerobiona przez algorytm w materiał służący do zastraszania.

Tysiące rodzin przepłacają za Council Tax. Polacy w UK też dostają po kieszeni

Część mieszkańców do dzisiaj finansuje zawyżone rachunki i nie ma o tym pojęcia.

Masz 10 tys. funtów na koncie? HMRC może upomnieć się o podatek – liczba wezwań rośnie

W Wielkiej Brytanii rośnie liczba zwykłych pracowników, emerytów i rodzin, którzy otwierają obecnie listy z HM Revenue and Customs. Czego dotyczy korespondencja?

Strajk pogotowia zaczyna się dzisiaj. Czy jest zagrożenie dla chorych?

Największe obawy podczas strajku pogotowia dotyczą bezpieczeństwa pacjentów. Kierownictwo służby ratunkowej przyznaje wprost, że sytuacja może prowadzić do opóźnień w udzielaniu pomocy

Książka, która uczy alfabetu przez zabawę – idealna dla polskich rodzin w UK

Książka, która uczy dzieci alfabetu przez zabawę. Idealna dla polskich rodzin w UK i dzieci dwujęzycznych w wieku 4–8 lat.

Przeczytaj także