Fot. Getty
33-letni milioner Fahim Saleh, zwany „Elonem Muskiem rozwijającego się świata”, został znaleziony martwy w swoim apartamencie na Manhattanie. Ciało młodego przedsiębiorcy było rozczłonkowane, a obok leżała wciąż podłączona do prądu piła mechaniczna.
Makabryczne sceny zastali we wtorek nowojorscy policjanci w jednym z luksusowych apartamentów na Manhattanie (Lower East Side). W mieszkaniu leżało rozczłonkowane ciało młodego mężczyzny – prawdopodobnie 33-letniego milionera Fahima Saleha. Ciało znalezione zostało w kawałkach – od korpusu odcięta została głowa, a także ręce i nogi (ucięte poniżej kolan). Części ciała denata umieszczone zostały przez zabójcę w plastikowym worku, natomiast obok wciąż leżała podłączona do prądu piła mechaniczna.
Morderstwo na zlecenie?
Ciało Fahima Saleha znalazła we wtorek jego siostra, zaniepokojona tym, że brat długo się do niej nie odzywał. I to właśnie ona, jak się sądzi, mogła przeszkodzić mordercy w usunięciu ciała i zatarciu śladów. Fahim Saleh po raz ostatni zarejestrowany został na kamerze CCTV w poniedziałek po południu, około godziny 13.40, gdy wsiadał do windy. Przypuszcza się, że mężczyzna z torbą, który wszedł do windy razem z nim, to właśnie zabójca amerykańskiego przedsiębiorcy pochodzenia bangladeskiego. Morderca, jak twierdzą policjanci, to najprawdopodobniej profesjonalny zabójca.
Elonn Musk krajów rozwijających się
Fahim Saleh to milioner – inwestor, który wszystko zawdzięczał swojej ciężkiej pracy. W 2015 r. przedsiębiorca był jednym z założycieli firmy oferującej przejażdżki w Bangladeszu – Pathao, natomiast w 2018 r. współtworzył firmę venture capital w Nowym Jorku – Adventure Capital. Profil Saleha na Twitterze miał ponoć śledzić sam Barack Obama, natomiast jego przyjaciele mówili o nim, że był jak „Elon Musk rozwijającego się świata”.
