Nie grozi nam żaden „kryzys energetyczny”, a rachunki nie pójdą w górę – zapewnia brytyjski minister biznesu

Fot: Pxhere

Pomimo trudnej sytuacji na globalnym rynku energetycznym i rosnących cen gazu, brytyjski rząd zapewnia, że rachunki za energię nie wzrosną. Co więcej, nie ma absolutnie żadnych obaw o to, że w okresie zimowy "zabraknie" prądu.

- Advertisement -

Podczas poniedziałkowego wystąpienia w Izbie Gmin brytyjski minister biznesu Kwasi Kwarteng zapewniał, że pomimo wysokich podwyżek hurtowych cen gazu nie ma żadnych obaw, co do tego, że tej zimy "zgasną światła" w brytyjskich domach. "Nie spodziewamy się żadnych kryzysów w regularnym przesyle prądu" – deklarował Kwarteng. Jednocześnie zaznaczał, że sektor energetyczny Wielkiej Brytanii dzięki zróżnicowanym źródłom dostaw gazu nie będzie miał żadnego problemu z zaspokojeniem zapotrzebowania na energię. W trakcie zbliżającej się zimy niedobory energii, które mogłyby skutkować na przykład tym, że ludzie nie będą mogli ogrzać swoich domów, nam nie grożą.  Wszelkie głosy sugerujące nastanie "energetycznego kryzysu" Kwarteng określił, jako "alarmistyczne, nieprzydatne i całkowicie błędne". 

"Ochrona konsumentów to nasz priorytet numer jeden i to właśnie kształtuje całe nasze podejście do tej kwestii" – dodawał Kwasi Kwarteng.

Jak wygląda obecnie sytuacja na rynku energetycznym w UK?

W Wielkiej Brytanii obowiązuje specjalny limit regulujący ostateczną cenę energii ponoszoną przez konsumenta. Dzięki "energy price cap" dostawcy prądu i gazu nie mogą podnieść cen wyżej, niż ustali to brytyjski regulator w tym sektorze, czyli Ofgem. Limit jest ustalany na lato i zimę w oparciu o podstawowe koszty dostarczania energii. Obecnie wynosi 1138 GBP rocznie w przypadku taryf standardowych, ale w październiku wzrośnie do 1277 GBP. Nasze rachunki za prąd pójdą w górę średnio o 12%. "Price cap" obejmuje 15 milionów gospodarstw domowych w Anglii, Walii i Szkocji.

Problem polega jednak na tym, że brytyjscy providerzy energii zostali uderzeni przez podwyżki hurtowych cen gazu. Koszty poszły tak bardzo w górę, że część mniejszych firm wycofała się z rynku. Jak podaje serwis informacyjny BBC do tej pory cztery przedsiębiorstwa działające w tym sektorze zdecydowały się na taki krok, a wkrótce cztery kolejne mogą pójść w ich ślady. Szef małej firmy, Utilita, zadeklarował, że nie będzie już pozyskiwać nowych klientów, ponieważ jego firmy zwyczajnie nie stać na zakup wystarczającej ilości gazu.

Czy grożą nam kolejne podwyżki rachunków za gaz i prąd?

Z kolei w niedzielę Bulb, szósta największa firma energetyczna w UK obsługująca 1,7 miliona klientów zapowiedziała, że oczekuje rządowego "bailoutu", aby uniknąć bankructwa. W reakcji na taką deklarację rząd brytyjski potwierdził, że rozważa zaoferowanie "awaryjnych pożyczek" niektórym firmom energetycznym. Jednocześnie  Kwarteng zadeklarował, że władze "nie będą ratowały upadłych firm" i przeznaczały na to pieniędzy podatników.

Według danych Oil & Gas UK ceny hurtowe gazu wzrosły o 250% od stycznia, a od sierpnia – o 70%. 

 

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

W których brytyjskich miastach koszty energii rosną najszybciej i dlaczego?

Eksperci podkreślają, że obecna sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Regulator rynku energii, Ofgem, ma ogłosić nowe limity cen na kolejne miesiące. Już teraz rząd przewiduje dalszy wzrost rachunków od lipca.

Jak wybrać dostawcę energii w UK? Jak często zmieniać firmę?

Rynek energii w Wielkiej Brytanii jest zupełnie inny niż...

Ograniczenie częściowej emerytury zmieni sytuację tysięcy pracujących Polaków

Ograniczenie częściowej emerytury wpłynie na życie ponad 200 000 Polaków mających uprawnienia do korzystania z tej formy wypłat.

Książka, która uczy alfabetu przez zabawę – idealna dla polskich rodzin w UK

Książka, która uczy dzieci alfabetu przez zabawę. Idealna dla polskich rodzin w UK i dzieci dwujęzycznych w wieku 4–8 lat.

ASDA i Sainsbury’s pilnie wycofują zabawki znanej firmy!

Sieci handlowe ASDA i Sainsbury’s pilnie wycofują zabawki znanej firmy z rynku po wykryciu potencjalnego zagrożenia zdrowotnego. Sieci proszą klientów o pilny zwrot zabawek.

Przeczytaj także