Ojciec błagał ludzi, aby złapali jego córki, gdy zrzucał je z najwyższego piętra płonącego domu

0
1810

Zdesperowany ojciec zrzucił swoje dwie córki z najwyższego piętra płonącego domu w Hampshire błagając sąsiadów, aby je złapali. Upuścił je z wysokości prawie 30 stóp, a następnie skoczył razem z żoną.

Do pożaru doszło w Gosport w Hampshire, a dziesiątki strażaków zostało wysłanych do gaszenia ognia dużego domu wielorodzinnego. Rodziny z 23 mieszkań zostały ewakuowane, a cztery osoby trafiły do szpitala z poparzeniami i objawami zatrucia dymem. Uratowano także cztery psy i trzy koty.

Zdesperowany ojciec wyrzucił dzieci z okna

26-letniego Jay'a Payne obudził krótko po północy alarm przeciwpożarowy. Gdy otworzył drzwi mieszkania, zobaczył ogień i dym na klatce schodowej. Ojciec dwóch dziewczynek w wieku siedmiu i czterech lat musiał ewakuować swoją rodzinę przez okno. Najpierw wyrzucił przez okno materac, a później błagał mieszkańców budynku, którym udało się uciec, aby złapali jego dzieci.

– Obudził nas alarm przeciwpożarowy, otworzyłem drzwi i zobaczyłem płomienie i dym. Całe miejsce zrobiło się czarne. Krzyczeliśmy na całe gardło, żeby ktoś nam pomógł. Wyrzuciłem materac przez okno i zrzuciłem dzieci, a potem ja i moja żona skoczyliśmy. To było bardzo traumatyczne… moja czteroletnia córka oparzyła ręce od czubków palców po ramiona. Całe mieszkanie przepadło – nic nam nie zostało – mówił ojciec dziewczynek.

Jeden z sąsiadów relacjonował:

– Błagał ludzi: „Proszę, niech ktoś mi pomoże, niech ktoś złapie moje dzieci”. To było straszne, że ktoś musiał tak błagać o ich życie.

Ktoś inny powiedział:

– Najpierw zrzucił pierwszą dziewczynkę, a ja złapałem ją pod pachami całkiem sprawnie, a potem upuścił drugą i wydaje mi się, że był drugi sąsiad, który też złagodził jej upadek.

Mieszkanka budynku, której udało się ewakuować wcześniej, dodała:

– Materace były rzucane na ziemię, aby dzieci mogły na nich wylądować. Ludzie łagodzili upadki. Niektóre osoby były poparzone. Było bardzo dużo dymu.

Wybuchła panika

Kierownik straży pożarnej, która gasiła ogień w budynku, Nev Lewendon powiedział:

– Ludzie krzyczeli, w niektórych mieszkaniach wybuchła panika, bali się ewakuacji. Dlatego pojawiły się załogi, które szybko podstawiły drabiny pod okna, aby pomóc tym ludziom wydostać się z budynku. Niektórym pomagano schodzić po drabinach, innym pomagano także w wychodzeniu przez okna. To był gwałtowny pożar, który początkowo rozprzestrzeniał się przez środek bloku, idąc w górę, czyli tamtędy, gdzie znajduje się klatka schodowa. Jestem naprawdę dumny z zespołów, które były tu na miejscu na początku i tych, które przybyły później, że zaangażowały się tak szybko w gaszenie tego pożaru.

Mogło dojść do podpalenia

W sprawie pożaru wszczęto dochodzenie, gdyż policja wraz ze strażą pożarną podejrzewają, że mogło dojść do podpalenia.

Hampshire and Isle of Wight Constabulary podało: „Pożar jest obecnie traktowany jako podejrzany, a policja pozostaje na miejscu, prowadząc dochodzenie wraz ze strażą pożarną”.

Osoby, które mogą posiadać informacje na temat zdarzenia, proszone są o kontakt z policją pod numerem 101, i podanie numeru referencyjnego: 44230182829.

 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Mieszkańcy UK boją się łatki „nierobów na benefitach”. Do kieszeni osób potrzebujących nie trafia nawet £19 mld rocznie

Dwaj funkcjonariusze Met Police zwolnieni ze służby za użycie siły wobec 14-latka

Mieszkańcy UK chcą, by 4-dniowy tydzień pracy stał się normą do 2030 roku. Czy jest to realne?