Oto celebryci, którym komornik zapukał do drzwi

Fot. Getty

W wielkim świecie show-biznesu obracanie pieniędzmi rządzi się własnymi prawami. Sława ma swoją cenę – gdy jest się na świeczniku, to nie mieszka się w domu dla zwykłych śmiertelników, tylko w rozległej posiadłości, i nie ubiera się w sieciówkach, tylko u topowych projektantów. Najlepsze hotele, prywatne samoloty, ekskluzywne samochody – to wszystko nieodłączny element celebryckiego życia, z którego trudno zrezygnować, gdy gotówka przestaje płynąć na konto szerokim strumieniem…

- Advertisement -

O tym, jak trudno „związać koniec z końcem” przekonało się wiele gwiazd, które niedostatecznie szybko dostrzegły, że straciły płynność finansową. Nie od dziś wiadomo, że ogromne problemy ze spłatą długów miały takie postacie show-biznesu jak Toni Braxton, Johny Deep, Myke Tyson czy 50 Cent. 

Ksenofobia w Edynburgu – 19-latek z Polski ofiarą brutalnego pobicia

Toni Braxton niejednokrotnie musiała w swoim życiu ogłaszać bankructwo. Autorka światowego hitu „Un-break my heart” zbyt późno zorientowała się, że jedna piosenka nie pozwoli jej opiewać w luksusach przez całe życie. Swoje pierwsze bankructwo Toni Braxton ogłosiła już w 1998 r., a kolejne – w 2010 r. W tym roku media obiegła wiadomość, że do drzwi Toni Braxton ponownie zapukał komornik, a to z powodu zaległości podatkowych na kwotę $780 000. 

Niemałe problemy ze spłatą długów miał też Johny Deep. Aktor nie szczędził pieniędzy na luksusowe rezydencje, ekskluzywne jachty, drogie wina i konie. Niemało odtwórcę głównej roli w „Piratach z Karaibów” kosztował też rozwód z Amber Heard, na skutek czego aktor stracił płynność finansową. Obecnie Johny Deep ma kilka milionów dolarów długu, a przed bankructwem osobistym może go uchronić tylko wygranie sprawy w sądzie, którą założył byłym managerom z firmy TMG. Aktor pozwał managerów o $25 mln za niewłaściwe rozporządzanie jego majątkiem. 

Pomagamy wyjść z zadłużenia!

Kliknij i skorzystaj z oferty!

Patrząc na kłopoty finansowe, z jakimi borykają się gwiazdy show-biznesu, które zarabiają miliony dolarów, nie trudno jest zrozumieć, jak wizja osobistego bankructwa musi spędzać sen z powiek zwykłych śmiertelników, którzy przez całe życie nie mają możliwości zarobić tyle, ile celebryci w jeden rok. Dla wielu zwykłych zjadaczy chleba ogłoszenie bankructwa też jest czasem najprostszym sposobem na pozbycie się długów, ale trzeba mieć na uwadze, że jest to krok radykalny. Przed ogłoszeniem bankructwa warto jest wykorzystać inne możliwości w celu zmniejszenia zadłużenia, w tym między innymi skorzystać z pomocy profesjonalnej firmy, która zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami.

Szef organizacji pomagającej dzieciom, które padły ofiarą przemocy seksualnej aresztowany za próbę gwałtu dwójki dzieci!

Według Tomasza Kowalczyka z Safe Debts – firmy, która pomaga osobom zadłużonym w Wielkiej Brytanii, profesjonalnie przygotowany Debt Managment Plan pozwala na oddłużanie w UK ludziom niezależnie od ich sytuacji życiowej. Doradca jest w stanie ułożyć optymalny plan dla dłużnika, dzięki któremu spłata długu zostaje rozłożona w czasie. Oddłużanie może prowadzić albo do całkowitej likwidacji długów poprzez ich spłatę, albo do ich umorzenia. Tak czy owak dobry, indywidualnie opracowany Debt Managment Plan, jako jedyny daje realną szansę wyjścia z długów. 

Wielu ludzi, którzy za granicą nie radzi sobie ze spłatą długu, sądzi, że pomoże im w tym wyjazd do Polski. Jednak opuszczenie kraju, w którym ciągną się za nimi nieuregulowane wierzytelności i liczenie na ich przedawnienie, to jeden z najgorszych sposobów na poradzenie sobie z długami, zwłaszcza z długami w UK. Tylko dobry plan i rozłożenie długu na raty przy pomocy profesjonalnego doradcy może uchronić dłużnika przed bankructwem, a jednocześnie nie zamknąć mu drzwi do kredytów w przyszłości. 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Ośmiogodzinny dzień pracy nie będzie już standardem w Niemczech

Reforma czasu pracy będzie dużą zmianą. Ośmiogodzinny limit dzienny zastąpi maksymalny tygodniowy czas pracy.

Miał być przełom na rynku pracy. Rząd zmienia plany, stracą pracownicy

Brytyjski rząd zamierza wycofać się z planów wprowadzenia tzw. right to switch off.

Twoje dziecko może omijać weryfikację wieku w UK. Oto najczęstsze metody

Weryfikacja wieku wprowadzona w celu uchronienia najmłodszych internautów przed nieodpowiednimi treściami przegrywa z dziecięcą pomysłowością.

Kierowcy ponad 10-letnich samochodów zapłacą wyższy podatek drogowy

Kierowcy samochodów wyprodukowanych przed 2017 rokiem zapłacą wyższy podatek drogowy w Wielkiej Brytanii.

Najemcy wydają więcej niż osoby spłacające kredyt hipoteczny

Najemcy w Holandii więcej płacą za wynajem niż kosztowałby ich kredyt hipoteczny. Jednak kupno domu w tym kraju nie jest łatwe.

Przeczytaj także