Federal Aviation Administration opublikowało szczegóły dotyczące kary dla pasażera Southwest Airlines, który nie tylko pił własny alkohol na pokładzie samolotu, ale także molestował stewardesę i palił marihuanę w toalecie.
Aż 40 000 dolarów (29 876 funtów) kary grozi mężczyźnie, który „pił własny alkohol podczas lotu i robił to nawet po tym, jak stewardesa poinformowała go, że jest to zabronione”. Jak się jednak okazało – po wypiciu alkoholu – wspomniany pasażer jeszcze bardziej przesadził.
- Przeczytaj koniecznie: Zmiany w Universal Credit. Kto może zyskać nawet 1000 funtów rocznie?
Pasażerowi grozi 30 000 funtów kary
Jak podało Federal Aviation Administration, oprócz picia własnego alkoholu na pokładzie, mężczyzna „molestował seksualnie stewardesę” oraz „wszedł do toalety, gdzie palił marihuanę”.
Jest to jedno z wielu zachowań w ostatnim czasie podlegających karze, przedstawionych przez FAA. Inny przypadek dotyczy klienta JetBlue – mężczyzna „pił alkohol, który nie został mu podany na pokładzie” i „oddał mocz na podłogę w toalecie, zwyzywał członka załogi i nie zastosował się do prośby pracownika załogi, który kazał mu założyć maseczkę ochronną”.
Z kolei karę w wysokości 34 250 funtów może zapłacić inny pasażer, który „odmówił założenia maseczki ochronnej kilka razy na początku lotu, a także w trakcie drzemki” – podało FAA. Mężczyzna okazał się jednak o wiele bardziej nieznośny, gdy rzucił napojem alkoholowym o podłogę i „zaczął wykrzykiwać obelgi na innych pasażerów i załogę”.
Nie będzie sprzedaży alkoholu
FAA poinformowało, że od początku tego roku otrzymało aż 300 zgłoszeń dotyczących nieznośnym pasażerów, którzy byli pod wpływem alkoholu. Amerykańskie linie Southwest i American podały, że przestaną sprzedawać alkohol w samolotach do 2022, jednak niektórzy pasażerowie wbrew zakazom sami wnoszą na pokład alkohol.
