Dwie osoby zostały oskarżone o morderstwo po podpaleniu domu, w wyniku czego zginęła trójka dzieci, a ich matka walczy o życie w szpitalu. Z ustaleń policji wynika, że ogień podłożyli członkowie gangu, którzy następnie uciekli do sąsiedniego domu oglądać pożar.
14-letnia Demi Pearson, jej 8-letni brat Brandon i 7-letnia siostra Lacie zginęli w pożarze w Worsley (Greater Manchester) w poniedziałek. 35-letnia matka dzieci, Michelle wraz z 3-letnią córeczką nadal walczą o życie w szpitalu.

Policja poinformowała o aresztowaniu dwóch osób – kobiety i mężczyzny – w związku z celowym podpaleniem i morderstwem. Trzy zarzuty morderstwa, cztery usiłowania morderstwa i jeden zarzut dotyczący podpalenia postawiono 23-letniemu Zacowi Bolland i 20-letniej Courtney Brierley. Są oni członkami gangu, który w poniedziałek nad ranem wlał paliwo do komina, co wywołało pożar w domu Pearsonów.
Prowadzący śledztwo Wayne Miller powiedział, że jednym z dowodów na celowe podpalenie jest nagranie z kamer CCTV. Okazało się także, że 18-letni syn pani Pearson, Lewis najprawdopodobniej był skłócony z jednym z podpalaczy. Jej drugi syn, 16-letni Kyle Pearson uciekł z palącego się domu przez okno feralnej nocy i odniósł niewielkie obrażenia, gdy próbował wrócić do budynku, by ratować członków swojej rodziny.
Zanim gang wlał paliwo do komina, spryskał łatwopalną substancją skrzynkę na listy i okno. Gdy budynek już płonął, członkowie gangu uciekli do sąsiadującego domu oglądać pożar. Okazało się także, że już wcześniej dochodziło do ataków na dom pani Pearson, a w jednym z nich członkowie gangu pobili psa młotkiem, w innym wybili okna. Z kolei parę godzin przed pożarem policja została wezwana przez panią Pearson, która zgłosiła podpalenie jej kosza na śmieci.
Rodzina syryjskich uchodźców ewakuowana z domu po tym, jak ktoś podłożył w nim ogień!