Policja w UK prowadzi dochodzenie w sprawie około 40 szpitalnych zgonów, do których miało dojść w wyniku zaniedbań medycznych. Sprawa została zgłoszona przez dwóch chirurgów, którzy w wyniku swoich działań stracili pracę.
Jak donosi portal informacyjny „The Guardian”, rzekomo nieudane operacje miały miejsce w Royal Sussex County Hospital (RSCH) w Brighton, w części szpitala uniwersyteckiego Sussex NHS Trust. Te tragiczne wydarzenia miały mieć miejsce, gdy ówczesny minister zdrowia w UK okrzyknął tę placówkę jedną z najlepiej zarządzanych jednostek NHS. Formalne procedury związane ze śledztwem w tej sprawie rozpoczęły się w zeszłym tygodniu, w piątek 9 czerwca 2023. Oficerowie Sussex Police badają sprawę „szeregu zgonów”, które miały miejsce w RSCH. Chodzi o około 40 przypadków śmierci w wyniku „zaniedbań medycznych”, które zostały zgłoszone przez dwóch konsultantów chirurgów.
Medycy, którzy wystąpili jako whistleblowerzy w tej sprawie i złożyli zawiadomienie na policję, stracili pracę.
Co wydarzyło się w szpitalu w Brighton?
Do rzeczonych zgonów miało dojść w latach 2015-2020 w wyniku rzekomych błędów na oddziałach chirurgii ogólnej i neurochirurgii. W obliczu tych wydarzeń władze szpitalne nie przeprowadziły odpowiedniego dochodzenia i nie wyciągnięto z tych wydarzeń odpowiednich wniosków.
Według Krishny Singh szpital w Brighton szukał oszczędności, gdzie się tylko da, co znacznie odbijało się na standardzie opieki nad pacjentami. W wyniku takiej polityki „zostały wprowadzone rażąco niebezpieczne zmiany, które ostatecznie spowodowały wzrost liczby powikłań u pacjentów i procentu śmiertelności”. Oprócz tego, według Singha w szpitalu brakowało kompetentnych chirurgów, a operacją przeprowadzali lekarze bez odpowiednich kwalifikacji.
Do jakich zaniedbań miało dojść w tej placówce?
Drugim whistleblowerem jest Mansoor Foroughi, neurochirurg, który został zwolniony przez władze szpitala w grudniu 2021 roku po tym, jak zgłosił obawy dotyczące 19 zgonów i 23 przypadków poważnych obrażeń pacjentów, które miały miejsce w ciągu ostatnich sześciu lat.
— Dochodzenie policyjne w znacznym stopniu pokrywa się z kwestiami bezpieczeństwa pacjentów i śmiertelności, co do których istnieje wiele dowodów w tej sprawie — komentuje sędzia Daniel Dyal. Koroner z West Sussex jako pierwszy zgłosił policji jeszcze w kwietniu niepokojącą sytuację w szpitalu RSCH.
Z kolei British Medical Association w zeszłym roku zwróciło się dp ówczesnej dyrektor generalnej trustu, Marianne Griffiths, protestując zarówno przeciwko zwolnieniu Foroughiego, które określono jako szokujące jak i zażądano jego przywrócenia na stanowisko. Krytycznie wyrażono się również o metodach leczenia stosowanych w szpitalu.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Chcesz się napić wody w trakcie prowadzenia samochodu? Możesz za to słono zapłacić
Rodzina wybrała się na wakacje all-inclusive. W pokoju hotelowym przeżyli szok

