Pomysł teoretycznie był dobry: po o samemu bawić się w organizację czterodniowego wieczoru kawalerskiego, skoro ma się całkiem obrotną narzeczoną, która obiecała, że wszystko załatwi? Tak pewnie myślał 27-letni Chris Mahone. Okazało się jednak, że „obrotność” jego przyszłej żony przeszła jego najśmielsze oczekiwania.
Książę Harry chce wziąć ślub tak szybko, jak to możliwe!
Rachel Doran – przyszła-niedoszła żona Chrisa zaoferowała, że zorganizuje narzeczonemu i jego 29 kolegom wypad do Magaluf na Majorce. Składka w kwocie 440 funtów miała zawierać bilety na przelot i pobyt w hotelu. I teoretycznie zawierała – Rachel wręczyła każdemu z chłopaków bilety oraz potwierdzenie pobytu wystawione przez lokalne biuro podróży.

Podejrzenia, że dokumenty mogą być fałszywe, pojawiły się dopiero w drodze na lotnisko Leeds-Bradford. Pewności, co do tego, że Rachel ich oszukała Chris i koledzy nabrali przy odprawie, która okazała się niemożliwa. Karty pokładowe nie były opłacone, podobnie jak pokoje: w hotelu w Magaluf nikt nie słyszał ani o Chrisie, ani o jego kolegach.
Numer, jaki Rachel wykręciła narzeczonemu miał być aktem zemsty: niedługo przed planowanym ślubem Chris miał wykonać skok w bok. Czy było tak naprawdę, mężczyzna nie zdążył się dowiedzieć, bo kiedy wrócił z lotniska, zastał puste szafy – Rachel zniknęła jak kamfora.
Koledzy Chrisa również postanowili zniknąć – w najbliższym samolocie na Ibizę. „Zaraz po tym, jak dowiedzieliśmy się, co zaszło, podeszliśmy do kasy na lotnisku i zapytaliśmy o bilety na najbliższy lot do Magaluf albo Benidorm” – tłumaczy jeden z kolegów Chrisa. „Stwierdziliśmy: pier***** to i wsiedliśmy do samolotu. Chris to najbardziej sympatyczna osoba, jaką znam. NIe mogę uwierzyć w to, co mu się przytrafiło” – komentował sytuację znajomy Chrisa.

Znajomi dodają, że „uciekająca panna młoda" ma w kieszeni 13 tys. funtów. „Niektórzy z nas zarabiają jakieś 200 funtów tygodniowo i oszczędzali na ten wyjazd od marca. To skandal” – twierdzą znajomi Chrisa.
Sam niedoszły pan młody przeprosił kolegów na Facebooku: „Nie wiem, jak mam was przeprosić. Jest mi okropnie przykro, chłopaki, naprawdę” – napisał na swoim wallu.
Brytyjczyk zaśpiewał na swoim weselu znany przebój po polsku! [wideo]
