50 milionów dolarów nagrody za informacje, kto podłożył bombę w rosyjskim samolocie! Putin oferuje równowartość 33 mln funtów temu, kto przyczyni się do złapania terrorystów, którzy pod koniec października wysadzili rosyjskiego Airbusa z 224 ludźmi na pokładzie.
Nagroda została wyznaczona tuż po tym, jak szef rosyjskich służb specjalnych FSB potwierdził wcześniejsze informacje zachodnich służb o zamachu na lot 9268 samolotu rosyjskich linii Metrojet. Jak dotąd Egipcjanie aresztowali 17 osób podejrzewanych o udział w spisku na życie turystów, choć tylko wobec dwojga są ponoć konkretne zarzuty pomocy terrorystom – donosi SkyNews.
Przemycić bombę na pokład samolotu, jak się okazuje, nie było tak trudno. Na lotniskach, z których korzystali turyści przylatujący do egipskich kurortów, panowała taka korupcja, że ci, którym się spieszyło, mogli spokojnie ominąć kolejkę do kontroli za kilka, najwyżej kilkanaście funtów wręczone umundurowanym pracownikom ochrony.
Rosjanie długo nie chcieli przyznać, że przyczyną katastrofy była bomba. Szef FSB uznał ten fakt po długo trwającym śledztwie, w którym eksperci jednoznacznie zinterpretowali zapisany w czarnych skrzynkach dźwięk z ostatnich chwil lotu Airbusa jako eksplozję. Wielka Brytania, a wkrótce po niej Holandia, zareagowały o wiele szybciej – wstrzymały wszelkie loty czarterowe z Egiptem i wysłały po swych obywateli samoloty sprawdzonych przewoźników.

Rosyjska agencja Interfax donosi, że nagroda 50 mln dolarów zostanie wręczona temu, kto przekaże Rosjanom informacje, które bezpośrednio doprowadzą do aresztowania osób odpowiedzialnych za październikowy zamach na Airbusa. Wysokość nagrody jest bezprecedensowa. Amerykanie, za głowę Aymana al-Zawahiri, przywódcy egipskiego Państwa Islamskiego, wyznaczyli nagrodę 25 mln dolarów. Po 10 milionów oferują za Abu Du’a, Sirajuddina Haqqani, Hafiza Saeed i Yasina al-Suri.
