Ryanair po raz kolejny podwyższył premie dla pracowników, gdy wykryją nadbagaż u pasażerów. Zrobił to w maju bieżącego roku idealnie przed najbardziej popularnym w lotnictwie okresem letnim. Mierzenie i wpychanie walizek do sławnych sizerów lini lotniczej powoduje opóźnienia i nerwy na lotnisku. Pasażerowie, których walizki nie przekraczają dopuszczalnych rozmiarów, pieklą się, bo oni też odczuwają skutki zwiększonych kontroli.
W ostatnim czasie coraz więcej mówi się o karach dla pasażerów za nadbagaż i nieustępliwości pracowników kontrolujących wymiary walizek. Niedawno pisaliśmy też o pracownikach firmy obsługującej bramki pasażerskie na brytyjskich lotniskach, którzy otrzymują premie pieniężne za wykrycie u podróżnych bagaży ponadwymiarowych.
Premia za wykrycie nadbagażu u pasażerów
Obecnie premia za wykrycie ponad wymiarowej walizki dla pracowników w Ryanairze wynosi 3,50 euro od pasażera. Wcześniej wynosiła 1,5 euro, potem 2,5 euro. Co więcej Ryanair zniósł maksymalną wysokość premii, jaką jeden pracownik może osiągnąć miesięcznie. Wcześniej było to 80 euro miesięcznie. Obecnie pracownicy nie mają limitu. Im więcej bagaży wykryją, tym więcej zarobią.

Kłotnie na lotniskach
Wydawać by się mogło, że limity bagażu zna już każdy i zmierzyć swój bagaż też potrafi. Jednak restrykcyjna kontrola bagażu przy bramkach jest częstym powodem kłótni na lotniskach. Media społecznościowe są pełne nagrań z awantur, płaczących podróżnych oraz trików, jak oszukać obsługę. Pasażerowie liczą na to, że kilka nadmiarowych centymetrów przejdzie kontrolę, jednak obsługa potrafi zakwalifikować torbę jako „zbyt dużą”, bo z sizera wystaje małe kółko, rączka lub wypchana kieszeń.
Ponieważ do mediów wyciekła informacja o tym, że pracownicy dostają premię za każdą dopłatę, pasażerowie zarzucają im celowe polowanie na podróżnych i naginanie zasad. Powoduje to wściekłość i awantury, szczególnie, że opłata za nadbagaż płacona przy bramce jest niemała – 75 euro.
Skrupulatne mierzenie bagaży oraz wykłócający się pasażerowie to dodatkowy stres i strata czasu przed wejściem na pokład.
Ryanair potwierdził płacenie pracownikom za wykrywania zbyt dużych bagaży
W przeszłości linia unikała jednoznacznych deklaracji w tej sprawie. Jednak sytuacja zmieniła się po tym, jak brytyjskie media dotarły do pasków wypłat pracowników, na których widniała pozycja „gate bag bonus”. Od tego momentu przedstawiciele linii oraz sam dyrektor generalny oficjalnie przyznali, że pracownicy są wynagradzani za wykrywanie dużych bagaży.
Rzecznik prasowy linii wydał komunikat o treści:
„Płacimy prowizję naszym agentom, którzy identyfikują i pobierają opłaty za ponadwymiarowy bagaż”.
Zarząd argumentuje system premiowy chęcią walki z opóźnieniami lotów. O’Leary określił pasażerów omijających przepisy mianem osób „naciągających system” i zadeklarował, że personel naziemny powinien być motywowany finansowo do ich wyłapywania. Linia konsekwentnie przypomina, że problem dotyczy mniej niż 1% podróżnych, a pozostali pasażerowie, którzy przestrzegają limitów, nie muszą się niczego obawiać.
Wymiary bagażu podręcznego w Ryanairze
Zgodnie z zasadami Ryanaira, bezpłatnie na pokład można zabrać jedynie mała torbę o wymiarach 40 x 20 x 25 cm. Są to wymiary niewielkiego plecaka.
Tutaj zobaczysz aktualne wymiary bagaży w Ryanair.
Pasażerowie muszą jednak uiścić dodatkową opłatę, jeśli chcą zabrać ze sobą większy bagaż lub kilka bagaży.
