Rząd szykuje sporą reformę mieszkalnictwa socjalnego. Skończy ona z kilkoma dotychczasowymi absurdami, które bardziej chroniły sprawców przemocy niż pokrzywdzonych.
Przepisy mają skuteczniej chronić ofiary przemocy domowej, a przy okazji zatrzymać kurczenie się zasobów mieszkań socjalnych.
Ofiara nie będzie musiała uciekać z mieszkania
Projekt ustawy Social Housing Bill, który trafił do debaty w Izbie Lordów, przewiduje przełomową zmianę w podejściu do przemocy domowej w mieszkaniach socjalnych. Dotychczas ofiara musiała najpierw opuścić mieszkanie, aby właściciel mógł rozpocząć procedurę usunięcia sprawcy. W przypadku wspólnego najmu oznaczało to nierzadko utratę dachu nad głową przez osobę pokrzywdzoną. Przemoc domowa w Anglii i Walii niestety nadal jest problemem.
Statystyki zebrane w ramach badania the Crime Survey for England and Wales pokazują, że w Anglii i Walii, w ciągu 12 miesięcy do marca 2023 roku, ofiarami przemocy domowej padło ponad 2 mln ludzi. Wśród ofiar kobiety stanowiły około dwie trzecie poszkodowanych.
Premier Keir Starmer przekonuje, że zmiany są konieczne. – Rodziny pozostawiono w zawieszeniu na listach oczekujących przez lata. Osoby dotknięte przemocą domową zmuszano do opuszczania swoich domów, ponieważ właścicielom brakowało uprawnień do natychmiastowego usunięcia sprawcy. Musimy z tym skończyć – powiedział szef rządu.
Sprawca przemocy ma się wyprowadzić
Jeśli ustawa zostanie przyjęta, zamknie ona lukę pozwalającą sprawcom doprowadzać swoje ofiary do bezdomności poprzez rozwiązanie wspólnej umowy najmu w trakcie postępowań eksmisyjnych. Według Ministerstwa Mieszkalnictwa, Społeczności i Samorządu Lokalnego tylko w ubiegłym roku około 15 tys. rodzin w Anglii musiało szukać nowego mieszkania socjalnego z powodu przemocy domowej.
Zarządcy mieszkań socjalnych będą mogli eksmitować sprawców przemocy bez konieczności uprzedniej wyprowadzki ofiary. Sądy otrzymają także możliwość przeniesienia umowy najmu wyłącznie na nazwisko osoby pokrzywdzonej lub zobowiązania właściciela nieruchomości do zapewnienia mieszkania zastępczego.
Thatcherowski model przechodzi do historii
Rząd zamierza wykorzystać reformę również do rozwiązania systematycznego ubywania mieszkań socjalnych. Dlatego gruntownie zmienią się zasady programu Right to Buy – prawa do wykupu lokalu socjalnego.

Program wprowadzony jeszcze za Margaret Thatcher przez lata pozwalał najemcom kupować zajmowane mieszkania już po 3 latach najmu. Często z bardzo wysokimi bonifikatami. Przez to tysiące lokali znikało z zasobów publicznych, a ich miejsce nie zawsze zajmowały nowe.
Po aktualizacji okres wymagany do skorzystania z prawa wykupu wzrośnie z 3 do 10 lat. Nowo wybudowane mieszkania socjalne zostaną wyłączone z programu sprzedaży na 35 lat. Ochroną objęte mają zostać również wiejskie nieruchomości uznawane za szczególnie trudne do zastąpienia. Samorządy otrzymają ponadto silniejsze prawo pierwokupu nieruchomości.
Rząd wykreśli martwe przepisy
Projekt przy okazji zakłada usunięcie kilku przepisów z ustawy mieszkaniowej z 2016 roku, które przez lata pozostawały martwe. Chodzi m.in. o obowiązek sprzedaży przez rady najcenniejszych nieruchomości, promowanie umów najmu na czas określony czy pobieranie wyższych czynszów od lepiej zarabiających lokatorów.
